Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Zabici "metodą rodem z Katynia". Będą mieć swoje muzeum

Warszawa


- Ofiary terroru komunistycznego do dziś nie mają swojego miejsca pamięci ani muzeum. Będę się starał, by takie powstało w Warszawie - zapowiedział prezydent. Bronisław Komorowski odwiedził dziś wojskowy cmentarz na warszawskich Powązkach, gdzie obejrzał miejsce ekshumacji ofiar powojennego terroru komunistycznego.

Prace na tzw. "Łączce" prowadzone są przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej.

Prezydent podkreślił, że odnalezione szczątki pomordowanych powinny zostać godnie "upamiętnione". Zapowiedział, że - wraz z rządem i prezydent Warszawy - będzie starał się o odpowiednie miejsce pamięci o tych ofiarach. Jako możliwe lokalizacje takiego muzeum, prezydent zaproponował stołeczne więzienie na ul. Rakowieckiej, gdzie "ludzi ci byli rozstrzeliwani i wieszani". Innym prawdopodobnym miejscem są Kazamaty pod Ministerstwem Sprawiedliwości, gdzie kiedyś była siedziba Urzędu Bezpieczeństwa Państwa, "a więc miejsce przesłuchań, męki tych ludzi, prawdopodobnie też zabójstw".

Prezydent przypomniał, że z badań odnalezionych szczątków wynika, że typowym sposobem zadawania śmierci nie było powieszenie (jak sądzono wcześniej), ale strzał w tył głowy - "metodą rodem z Katynia". Dodał też, że zachowały się nieliczne pamiątki po zamordowanych.

Zobacz, jak wyglądała wizyta prezydenta na tvn24.pl.

Szukają m.in. gen. "Nila"

Jak donosił wcześniej portal tvnwarszawa.pl, w czasie prac ekshumacyjnych na Powązkach Wojskowych odkryto już pierwsze szczątki. W anonimowych dołach tej kwatery historycy szukają zwłok generała Emila Fieldorfa "Nila" i innych bohaterów Polskiego Państwa Podziemnego, powstańców warszawskich i żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego.

Wcześniejsze badanie georadarem wykazało tu obecność szczątków co najmniej kilkudziesięciu osób. Według IPN, na "Łączce" mogą być pochowane 284 osoby.

Czytaj więcej o poszukiwaniach archeologicznych.

MON//mat