Zaatakował nożem szefa, bo został zwolniony z pracy

Warszawa

Maciej Wężyk /tvnwarszawa.plNożownikowi grozi nawet dożywocie

Zaatakował nożem byłego pracodawcę. Wszystko dlatego, że ten zwolnił go z pracy. Mężczyzna usłyszał już zarzut usiłowania popełnienia przestępstwa. Grozi mu nawet dożywocie.

Do zdarzenia doszło w zeszłym tygodniu. Na terenie jednej z firm w miejscowości Łoś pod Piasecznem 50-letni Robert A. ugodził nożem w klatkę piersiową byłego pracodawcę.

Ranny mężczyzna szybko trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Był pijany

Po przyjechaniu policji na miejsce, okazało się, że Robert A. był pod wpływem alkohoku. Miał 3,3 promila alkoholu we krwi.

W niedzilę decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za to przestępstwo grozić mu może kara 25 lat lub dożywotniego pozbawienia wolności.

O jego dalszym losie zdecyduje sąd.KSP/su