Za milion złotych podpowiedzą co zrobić ze śmieciami

Warszawa

fot

Blisko milion złotych Ratusz zapłaci firmie doradczej, która przygotuje miasto do wprowadzenia nowej ustawy śmieciowej - pisze "Gazeta Stołeczna".

Wedle nowych przepisów od stycznia przyszłego roku miasto stanie się właścicielem śmieci, a Ratusz będzie miał półtora roku na stworzenie systemu gospodarki odpadami.

"Chcemy poradzić się ekspertów"

Chodzi m.in. o rozbudowę spalarnia na Targówku i budowę sortowni, kompostowni i stworzenie systemu selektywnej zbiórki śmieci. Pieniądze na ten cel będą pochodziły z tzw. opłaty śmieciowej, koszta poniosą warszawiacy.

Teraz władze Warszawy ogłosiły przetarg na wybór firmy doradczej, która pomoże zaplanować działania. Zwycięzca ma m.in. ustalić wysokość opłaty śmieciowe, wskazać firmy, które będą odbierały odpady od warszawiaków. Koszt doradztwa: blisko milion złotych.

- Warszawa to prawdziwa aglomeracja. I wprowadzenie zasad nowej ustawy śmieciowej to ogromne przedsięwzięcie. Aby nie popełnić żadnego błędu, chcemy poradzić się ekspertów - mówi gazecie Agnieszka Kłąb, rzecznik ratusza.

"To dziwne"

Na taki krok nie zdecydowały się jednak inne duże miasta, jak Gdańsk czy Szczecin. - To dziwne, że ratusz lekką ręką chce wydać milion złotych tylko na doradztwo - mówi w "GS" Krzysztof Kawczyński z Krajowej Izby Gospodarczej. - W urzędzie miasta, dzielnic czy w miejskich firmach są setki urzędników, którzy mogą przygotować Warszawę do wprowadzenia nowej ustawy - dodaje.

Pomysł nie podoba się radnym opozycji w Radzie Warszawy. Z dystansem do doradztwa podchodzi też samorządowiec z ramienia PO. - Nie spodziewam się po urzędnikach, aby sami sobie dali radę w wprowadzeniem tej ustawy. Mam jednak nadzieję, że wynajęcie doradców nie będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto - twierdzi Maciej Wyszyński z komisji ochrony środowiska.

ran//par