Za antysemickie hasła sąd skazał kibiców na... kino

Warszawa

TVN24Wyrok nie jest prawomocny

Sąd skazał 17 pseudokibiców za antyżydowskie okrzyki. Kara to wpłaty na rzecz gminy żydowskiej, prace społeczne oraz… obejrzenie filmu "Cud purymowy".

Sprawa dotyczyła wydarzeń z kwietnia 2011 r. Wówczas na stadionie piłkarskim przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie, podczas meczu pomiędzy Legią Warszawa i Widzewem Łódź pseudokibice wielokrotnie wznosili okrzyk: "Hamas, Hamas, Juden auf den Gas”. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do stołecznego sądu w marcu zeszłego roku.

Pseudokibiców oskarżała Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście.

- Postępowanie w tej sprawie zostało początkowo umorzone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia wobec stwierdzenia, iż czyny wskazane w akcie oskarżenia nie zawierają znamion czynów zabronionych. Sąd uznał wtedy, iż skandowanie tego rodzaju haseł nie stanowi przestępstwa nawoływania do nienawiści na tle różnic wyznaniowych i narodowościowych - przypomniał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Przemysław Nowak.

Dodał, że postanowienie o umorzeniu sprawy zostało wtedy zaskarżone przez prokuraturę. Sąd Okręgowy w Warszawie w styczniu uwzględnił to zażalenie i uchylił postanowienie o umorzeniu postępowania oraz przekazał sprawię sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Wyrok nieprawomocny

W zeszłym tygodniu - jak zaznaczył prok. Nowak - Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wydał wyrok, w którym uznał winę oskarżonych. - Wyrok skazujący nie jest prawomocny, stronom przysługuje prawo złożenia apelacji - dodał prokurator.

Jeśli wyrok się uprawomocni, kibice będą musieli dokonać wpłaty na rzecz gminy żydowskiej, przez 9 miesięcy pracować społecznie oraz obejrzeć film "Cud purymowy". Film opowiada o Janie Kochanowskim, łódzkim robotniku i zagorzałym kibicu piłkarskim jednocześnie. Za wyrzucenie go z pracy obwinia Żydów. Pewnego dnia do Kochanowskiego dzwoni prawnik informując o... czekającym na niego spadku. Okazuje się, ze robotnik ma żydowskie korzenie i aby otrzymać spadek musi przejść na judaizm.

Zgodnie z Kodeksem karnym "kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".

PAP/bf/roody