Z tej książki "wyskakują" budynki

Warszawa

MPWTak powstawały "Archi

Ma uczyć o architekturze i wizualnie zachwycać. Instytut Stefana Starzyńskiego wydał nową książkę dla dzieci "Archi.TEKTURKI". Jest wyjątkowa, bo trójwymiarowa - poza tekstem i obrazkami zawiera rozkładane makiety najważniejszych warszawskich budynków.

Ma uczyć o architekturze i wizualnie zachwycać. Instytut Stefana Starzyńskiego wydał nową książkę dla dzieci "Archi.TEKTURKI". Jest wyjątkowa, bo trójwymiarowa - poza tekstem i obrazkami zawiera rozkładane makiety najważniejszych warszawskich budynków.

Bohaterami "Archi.TEKTUREK" są budynki. Na stu stronach Marlena Happach, architektka, wiceprezeska warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich opisała 50 powojennych obiektów, które wcześniej wybrała. - Wybór był bardzo trudny. Zależało mi na pokazaniu przedstawicieli różnych nurtów i gatunków w architekturze. Budynki łączy to, że za każdym  stała myśl o wprowadzeniu czegoś nowego – wyjaśnia w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

- Opowiadamy także o ludziach, którzy je tworzyli i chcieli zmieniać Warszawę na lepsze. Na opowieść o architekturze nakładają się historie polityczna i społeczna – dodaje Agnieszka Szulejewska, pomysłodawczyni książki z Instytutu Starzyńskiego (oddział Muzeum Powstania Warszawskiego).

O budynkach i ich twórcach

Dziewięć z 50 opisanych budynków przedstawiono w postaci trójwymiarowej. To Pałac Kultury i Nauki, Sejm RP, Rotunda, Most Świętokrzyski, Muzeum Powstania Warszawskiego, Stadion Narodowy, Prosta Tower, Metropolitan i Muzeum Historii Żydów Polskich. - Uważam, że w rozmowie o architekturze makiety są bardzo ważne, model wirtualny to za mało – twierdzi Happach.

Genezy publikacji Instytutu Starzyńskiego należy szukać w macierzyństwie oraz fascynacji stolicą.

- Zajmuję się w Instytucie Starzyńskiego upowszechnianiem wiedzy o Warszawie, pokazując, że jej nieoczywiste piękno tkwi w jej charakterze. Jako młoda matka pomyślałem, że dobrze, aby powstała książka, która opowiada o architekturze dzieciom w sposób prosty, ale piękny. Językiem architektury jest przestrzeń, dlatego wyobraziłam sobie, że byłoby genialnie, gdyby budynki były pokazane w trójwymiarze – opowiada Szulejewska.

"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW
"Archi | Marek Michalski, MPW

Szukali na Goa...

Wówczas nie spodziewała się, że technika tekturowego pop-upu może być w XXI wieku problemem. Droga od pomysłu do realizacji okazała się długa i wyboista.

– Książka powstawała trzy lata. W pewien sposób stała się moją niezgodą na "nie da się", które słyszałam wszędzie. Im częściej to słyszałam, tym bardziej chciałam to zrobić. Nie mogliśmy znaleźć z Polsce firmy, która wydrukowałaby naszą książkę. Znaleźliśmy trzy chętne drukarnie za granicą: w Chinach, Hongkongu oraz na Goa, ale nakład musiałby przekroczyć 5 tysięcy egzemplarzy, na taki nie mogliśmy sobie pozwolić – wspomina pomysłodawczyni publikacji. Import z Azji nie gwarantował też edytorskiej jakości, o której marzył wydawca.

... znaleźli pod Garwolinem

Już wydawało się, że sprawa jest przegrana, ale ratunek nadszedł z miejscowości Wola Rębkowska pod Garwolinem. Tamtejsza drukarnia podjęła się trudnego wyzwania. Robota była koronkowa, każda książka składa się z kilkuset elementów - najpierw są laserowo wycinane z papieru, potem składane. Ich połączenie wymaga niemal chirurgicznej precyzji. Efekt robi wrażenie. Udało się osiągnąć to, o co chodziło twórczyniom – pokazać trójwymiarową bryłę, która pozwoli docenić urodę, pomysłowość i funkcjonalność budynku.

Cztery barwy Warszawy

Wszystkie grafiki narysował swoją charakterystyczną kreską Robert Czajka z grupy Twożywo. Postawił przed sobą trudne zadanie, bo zdecydował się korzystać tylko z czterech kolorów: żółtego, czerwonego, brązowego i szarego. Dlaczego akurat tych? Bo uznał je za najbardziej warszawskie.

- To nie jest książka jednorazowa, oczywiście najpierw się ogląda pop-upy, potem czyta się tekst, a później można szukać kluczy ukrytych w obrazkach – przekonuje Marlena Happach. - "Archi.TEKTURKI" mają oczywiście cel edukacyjny, ale jednocześnie rozrywkowy, dają dużo dobrej zabawy. Publikacja jest przeznaczona dla dzieci, raczej tych z podstawówki, niż z przedszkola. Te drugie mogą jednak oglądać książkę z rodzicami -  podsumowuje autorka.

Spotkanie, warsztaty i koncert

Książka będzie miała swoją premierę w niedzielę w Służewskim Domu Kultury, który jest jednym z bohaterów "Archi.TEKTUREK". Twórcy zdradzą ciekawe historie dotyczące opisanych obiektów, opowiedzą o pracy nad wydawnictwem. Podczas premiery najmłodsi goście będą mieli możliwość zaprojektowania i wydrukowania symboli architektonicznych Warszawy w postaci trójwymiarowych foremek do ciasta.

Uczestnicy spotkania zbudują także kolorowe miasto. Wykorzystają do tego folię, tekturę, kartony, pudła czy pudełka z recyklingu. Wszyscy chętni będą mieli możliwość wykonania w technice sitodruku przygotowanego specjalnie na tę okazję nadruku. Ostatnią atrakcją będzie koncert zespołu Jerz Igor.

31 maja, niedziela, godz. 16.00 (spotkanie, warsztaty), 17.30 (koncert)Służewski Dom Kultury, ul. Bacha 15

Piotr Bakalarski