Z Saint Louis czy z San Escobar? Komisja na tropie kuratora z Karaibów

Warszawa

TVN24Posiedzenie komisji weryfikacyjnej

- Przepraszam, nie chciałem wprowadzać tego humorystycznego wątku - stwierdził Patryk Jaki po tym, jak pomylił nazwę karaibskiej wyspy, z której pochodził kurator zaangażowany w reprywatyzację.

Komisja weryfikacyjna zajmowała się we wtorek zwrotem kamienicy przy Schroegera 72.

Jednym ze świadków podczas wtorkowego posiedzenia komisji weryfikacyjnej była Iwona Polańska-Świtka, urzędniczka warszawskiego ratusza. Kobieta była pytana o to, czy weryfikowano dostarczone do ratusza przez sąd dokumenty dotyczące spadkobierców kamienicy. - Zakładaliśmy, że sąd w jakiś sposób zbadał, czy są to spadkobiercy - odpowiedziała Polańska-Świtka.

Saint Louis czy San Escobar?

Wtedy Patryk Jaki, szef komisji rozwinął kwestię dokumentów. - Sąd nie prowadzi postępowania dekretowego. Różne rzeczy państwo przekładali, również z wyspy Saint Louis - powiedział, mając na myśli kwestie związane z tzw. kuratorem z Karaibów.

Wtedy zorientował się, że pomylił nazwę wyspy. Siedzącego obok Sebastiana Kaletę, członka komisji z ramienia PiS-u zapytał: - Jak się nazywa ta wyspa?

- Saint Kitts and Nevis. San Escobar według niektórych wersji - odpowiedział z uśmiechem Kaleta odnosząc się do sławnej wpadki ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego.

Patryk Jaki przeprosił za pomyłkę. - Przepraszam, nie chciałem wprowadzać tego humorystycznego wątku - zaznaczył i kontynuował przesłuchanie podkreślając, że to na ratuszu ciążył obowiązek zbadania tego, czy wskazany w dokumentach mężczyzna rzeczywiście jest spadkobiercą kamienicy.

Zobacz jak przebiegało wtorkowe posiedzenie komisji.

Stanowisko pełnomocnika właścicieliTVN24
wideo 2/8

mp/pm