"Z Dudą nie jest OK". Werdykt UEFA w poniedziałek

Warszawa

fot. J. Prondzyński / Legia.com , video TVN24Duda trafiony kamieniem, ranę trzeba było zszyć

- Nie chcemy takich incydentów w futbolu. To było trudne dla nas wszystkich - przyznał dzień po przerwanym skandalem meczu w Albanii trener Legii Henning Berg. Dalej nie wie, czy trafiony kamieniem w głowę Ondrej Duda będzie mógł zagrać w niedzielę w Łęcznej. Wiadomo za to, że UEFA już zajęła się sprawą, a werdykt o ewentualnym przyznaniu walkowera ma wydać w poniedziałek.

Mecz III rundy eliminacji Ligi Europy przerwano w 52. minucie, bo rzucony z trybun zajmowanych przez kibiców FK Kukesi kamień trafił piłkarza Legii. Duda z rozcięciem nad okiem padł na murawę, a sędzia po naradzie z delegatem UEFA gry już nie wznowił.

Takiej decyzji należało się spodziewać, bo kibice gospodarzy (mecz z powodu nieprzystosowanego do pucharowych standardów stadionu Kukesi rozegrano w Tiranie) już wcześniej obrzucali różnymi przedmiotami strzelca bramki dla Legii Nemanję Nikolicia i odpalili race.

Zachowaniem Albańczyków zajęła się już UEFA. "Decyzja Control, Ethics and Disciplinary Body UEFA w tej sprawie zostanie przekazana klubowi w najbliższy poniedziałek" - poinformowała Legia na swojej stronie internetowej.

Klub poinformował również, że do czasu werdyktu przez europejską federację nie zawiesza sprzedaży biletów na czwartkowy rewanż.

Możliwy walkower, także wykluczenie

FK Kukesi grozi walkower (do czasu przerwania spotkania Legia prowadziła 2:1), zamknięcie stadionu, a nawet wyrzucenie z europejskich rozgrywek.

- Wszyscy wiemy, że o wyniku meczu powinno decydować to, co dzieje się na boisku. Ale niestety w przeszłości mieliśmy już sytuacje, kiedy bywało inaczej. Z Dudą nie jest OK. Ondrej został trafiony kamieniem, ma głębokie rozcięcie na głowie, potrzebne było szycie. Oczywiście będzie miało to wpływ na jego grę - przyznał na konferencji przed niedzielnym meczem ekstraklasy z Górnikiem Łęczna trener Legii.

Niepewny występ Dudy

Henning Berg nie wie jeszcze, czy będzie mógł skorzystać tego dnia ze Słowaka.

- Zazwyczaj przerwa przy tego typu urazach trwa kilka dni. Zobaczymy, jak będzie się czuł dzisiaj i jutro. Od tego zależy, czy wystąpi w niedzielę - stwierdził.

CZYTAJ TEŻ NA SPORT.TVN24.PL

twis