Z Chin dostawał chemikalia do produkcji amfetaminy

Warszawa

fot. KSP | | Sgt. Michael J. Macleod/Zuma Press
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN
fot. KSP | | Sgt. Michael J. Macleod/Zuma Press
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN
fot. KSP | | Sgt. Michael J. Macleod/Zuma Press
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN

Stołeczna policja zatrzymała piątą osobę w sprawie wytwórni amfetaminy pod Piasecznem. 37-letni mężczyzna sprowadzał z Chin preparaty chemiczne, z których następnie wytwarzano substancję niezbędną do produkcji amfetaminy. Wpadł na Dolnym Śląsku.

- Damian M. prowadził fikcyjną firmę, za pośrednictwem której sprowadzał chemikalia. Mężczyzna już wcześniej był karany, m.in. za oszustwa, fałszerstwa, oszustwa kredytowe i znęcanie – powiedziała PAP Dorota Tietz z biura prasowego KSP.

Wcześniej policjanci zatrzymali czterech mężczyzn: 29-letniego Michała B., 26-letniego Bartosza K. i 26-letniego Damiana Sz., którzy prawdopodobnie od roku zajmowali się produkcją narkotyków, oraz 35-letniego kuriera. Sąd aresztował ich na trzy miesiące.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, produkcji znacznych ilości narkotyków, posiadania i wprowadzania środków odurzających do obrotu. Grozi im do 10 lat więzienia.

Mogli wyprodukować nawet cztery tony amfetaminy

Na terenie posesji niedaleko Piaseczna funkcjonowało 15 linii produkcyjnych tak zwanego BMK (benzylometyloketon). Zabezpieczono 3,3 tys. litrów chemikaliów, z których można było uzyskać ponad cztery tony amfetaminy.

Policja zainteresowała się przesyłkami z Chin, które za pośrednictwem różnych firm kurierskich były dostarczane do zatrzymanych. Skład chemiczny podany na etykietach przesyłek, różnił się od składu produktu.

- Zachowanie odbiorców świadczyło o tym, że za wszelką cenę chcieli ukryć miejsce, gdzie przesyłka ma dotrzeć. Adres odbiorcy podany w liście przewozowym nigdy nie był adresem docelowym. Był wielokrotnie zmieniany, zanim przesyłkę dostarczono - mówił we wtorek PAP rzecznik KSP Maciej Karczyński. - Skład chemiczny preparatów nie był prawnie zakazany, jednak po odpowiedniej obróbce służył do wytwarzania BMK - dodał

Policjanci ustalili, że za przesyłkami stoją osoby działające w grupie przestępczej składającej się z mieszkańców województwa zachodniopomorskiego, pomorskiego i mazowieckiego. Potem dotarli do stojącego na uboczu domu, w którym odkryli 15 linii produkcyjnych i pojemniki z odczynnikami chemicznymi.

fot
| Eurosport

myk/roody