Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

"Wywiozła mojego kundelka do lasu"

Warszawa

Facebook / Schronisko dla bezdomnych w JózefowieKebab znalazł się po kilku dniach

- Właścicielka mieszkania, w którym wynajmuję pokój zabrała mojego psa, wywiozła do lasu i tam przywiązała go do drzewa - mówi mieszkanka ulicy Meander na Ursynowie. Obwiniana kobieta nie przyznaje się do winy.

Magdalena Bogumił w piątek poinformowała o zaginięciu swojego psa Kebaba. Wiadomość zmieściła w mediach społecznościowych, zgłosiła na policję i do obrońców praw zwierząt.

"Mój pies został wywieziony do lasu w Baniosze lub w okolicach Legionowa. Zrobiła to właścicielka mieszkania, w którym mieszkam. Ja byłam w tym czasie w pracy" - napisała i poprosiła o pomoc w odnalezieniu czworonoga.

"Nie przyznaje się do winy"

Skąd pewność, że pies został zabrany właśnie przez właścicielkę mieszkania? - Kobieta przyznała się do tego co zrobiła swojej przyjaciółce. Ta natomiast powiedziała mi o wszystkim - mówi nam Magdalena Bogumił. - Właścicielka nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że psa ktoś na Ursynowie po prostu ukradł - dodaje.

Bogumił twierdzi, że w momencie, kiedy pies zginął, zniknęła też właścicielka mieszkania. - Nie było jej przez kilka dni. Dziś wróciła, lecz nadal udaje, że nie ma z ta sprawą nic wspólnego - mówi.

Policja potwierdza zgłoszenie wywłaszczenia czworonoga. - Informację otrzymaliśmy 29 kwietnia. Sprawa jest nadzorowana przez policję. Prowadzimy czynności sprawdzające - informuje Joanna Banaszewska, oficer prasowy komendanta rejonowego.

Pies był przywiązany do drzewa

Kebab to kilkumiesięczny kundelek. Magdalena Bogumił wprowadziła się na Meander około półtora miesiąca temu. W rozmowie z nami przekonuje, że właścicielka mieszkania od początku zgodziła się na obecność psa. - Wszystkie opłaty i wszystkie rachunki płacone były na czas. Nie wiem dlaczego nagle wywiozła mi go do lasu - zastanawia się.

Cała historia zakończyła się szczęśliwie. Kebab został znaleziony w środę. - Pewna pani, która zobaczyła moje ogłoszenie na portalu społecznościowym zadzwoniła do mnie i poinformowała, że znalazła psa. Był przywiązany do drzewa w lesie pod Baniochą - mówi właścicielka czworonoga.

ZOBACZ TAKŻE: Ktoś rozrzucił kiełbasę naszpikowaną haczykami

Policja szuka sprawcy
TVN 24

kw/sk