Wyścig z czasem na Narodowym

Warszawa

fot

Zaplanowane na niedzielę huczne otwarcie Stadionu Narodowego wciąż wisi na włosku. Wstępna pozytywna opinia od sanepidu już jest, brakuje jeszcze kilku innych. W tej chwili na stołecznej arenie Euro 2012 trwa kontrola Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.

Cały obiekt, z wyjątkiem płyty głównej, otrzymał pozwolenie na użytkowanie 16 grudnia. W ubiegłym tygodniu zgodę wydała policja. Teraz Narodowe Centrum Sportu czeka na pozwolenie na przeprowadzenie na obiekcie imprezy masowej.

Aby takie pozwolenie otrzymać, potrzebna jest pozytywna opinia Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, który właśnie na Stadionie Narodowym dokonuje odbioru płyty głównej. Właśnie na płycie ma w niedzielę odbyć się główna impreza inaugurująca działalność stadionu.

Co na to straż?

Teraz wszystko jest w rękach straży pożarnej, która będzie musiała wydać dwie opinie - w sprawie płyty (ta decyzja ma zapaść ok. godz. 15) i odnośnie możliwości zorganizowania na obiekcie imprezy masowej (spodziewana jest jutro).

Na wszystkie dokumenty czeka też ratusz, który najpóźniej dziś musi wydać ostateczną decyzję w sprawie imprezy otwarcia stadionu. - Po południu wydamy oświadczenie w tej sprawie. Ono musi zostać dziś wydane, bo takie są wymogi prawne – informuje Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza.

"Wszystko pod kontrolą"

Nieoficjalnie urzędnicy przyznają, że decyzja będzie odmowna, ale nie oznacza to, że impreza się nie odbędzie. Po decyzji władz miasta, NCS może się odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W ten sposób zyska kilka dni na zebranie brakującej dokumentacji i ostatnie prace na stadionie. Decyzja może więc zostać podjęta na ostatnią chwilę.

Co na to Narodowe Centrum Sportu? Nie wiemy, bo rzeczniczka nie odbiera wciąż telefonu. Od kilku dni jednak, NCS zapewnia, że wszystko jest pod kontrolą i huczne otwarcie w niedzielę dojdzie do skutku.

Czytaj także na tvn24.pl

par