Wysadzony most doczeka się tablicy?

Warszawa

fot. wra

Tory tramwajowe, fragmenty latarni i zdobionych balustrad, a wszystko przykryte grubą warstwą mułu – taki obrazek wyłania się na praskim brzegu przy niskim stanie Wisły. To szczątki wysadzonego przez hitlerowców mostu Poniatowskiego. Ale wiedzą o tym jedynie ci, którzy historię Warszawy znają od podszewki.

- A może warto by było wreszcie coś z tym zrobić ? Mam na myśli wydobycie tych fragmentów i urządzenie z nich ekspozycji, póki jeszcze nie jest za późno, bo złomiarze nie próżnują – zauważa internauta "Dziadek Tetryk".

Potrzebna tablica

- Moim zdaniem nie ma co ruszać tego wysadzonego przęsła. Dopóki nie jest przeszkodą dla nurtu Wisły, niech w niej spokojnie spoczywa.

Przypuszczam, że jest też już na tyle przerdzewiałe, że jakakolwiek próba jego ruszenia skończyłaby się jego uszkodzeniem lub zniszczeniem – twierdzi z kolei Ryszard Mączewski, autor strony warszawa1939.pl. - Natomiast można by pomyśleć nad jakąś formą informacji wizualnej na temat tego reliktu mostu - może jakaś tablica informacyjna przytwierdzona do filaru przy zwalonym przęśle, i druga na filarze przy Wybrzeżu Szczecińskim/Wale Miedzeszyńskim ? Z krótką historią mostu Poniatowskiego i zdjęciami pokazującymi co tak naprawdę leży w Wiśle.

ZDM nie mówi nie

- Wydobywania pozostałości nie rozważaliśmy, ale ustawienie w tym rejonie tablic informacyjnych jest pomysłem wartym rozważenia – mówi Adam Sobieraj, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich, który obiecuje, że sprawą zajmie się po urlopie.

mjc/ec