Wymusił pierwszeństwo, łamał przepisy. Niebezpieczna jazda kierowcy autobusu

Warszawa

Karol / warszawa@tvn.plNiebezpieczna jazda kierowcy autobusu

Wymusza pierwszeństwo, przekracza linię ciągłą i nie przepuszcza pieszych na przejściu – niezgodne z przepisami zachowanie kierowcy autobusu linii 103 uwiecznił na nagraniu internauta. - Łamanie przepisów ruchu drogowego przez kierowców autobusów miejskich jest karygodne – podkreśla rzecznik ZTM, Igor Krajnow.

Nagranie zostało wykonane w ubiegłym piątek tuż przed godziną 18 na ulicy Kasprowicza, na wysokości stacji metra Młociny. – Jechałem spokojnie, lewym pasem, w stronę Trasy Mostu Północnego, gdy nagle wyjeżdżający z zatoczki przystankowej autobus linii 103 przejechał przez prawy pas i zajechał mi drogę – relacjonuje pan Karol, autor nagrania.

Jak dodaje, spodziewał się takiego zachowania kierowcy autobusu. – Dlatego bezpiecznie zahamowałem. Jednak zachowanie było bardzo niebezpieczne, co byłoby gdyby trafiło na kogoś innego, mniej uważnego – mówi kierowca.

Nie zatrzymał się przed zebrą

Jednak na samym zajechaniu się nie skończyło. W dalszej części nagrania widzimy jak kierowca autobusu mija lewym pasem auta, stojące na pasie dedykowanym do skrętu w prawo. – Jechałem za nim, korek miał jakieś 150 m długości, tuż przed światłami autobus nagle skręcił na prawy pas, przejechał linię ciągłą – opowiada pan Karol.

Kierowca autobusu, który skręcał w prawo, nie zatrzymał się przed przejściem, żeby przepuścić pieszych. – Osób na chodniku było sporo. Mieli zielone światło, bo z drugiej strony zebry ludzi już przechodzili. Autobus skręcił kompletnie ignorując pieszych – mówi autor nagrania.

Warto zaznaczyć, że kierowca autobusu nie wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Dla skrętu w prawo paliła się zielona strzałka. Jednak zgodnie z przepisami ruchu drogowego, skręcania w tej sytuacji jest dozwolone pod warunkiem, że kierujący zatrzyma się przed sygnalizatorem i nie spowoduje utrudnienia ruchu innym jego uczestnikom. Jak widać na nagraniu, kierowca autobusu zignorował tę zasadę. – Sam znam przypadki, gdy policja karała za wykonanie takiego "manewru". Co więcej, było to po prostu bardzo niebezpieczne – dodaje pan Karol.

"To zachowanie karygodne"

Zarząd Transportu Miejskiego jest zbulwersowany tym, jak na Kasprowicza zachowywał się kierowca 103. - Takie zachowania nie są dopuszczone przez ZTM. Uważamy, że łamanie przepisów ruchu drogowego przez kierowców autobusów miejskich jest karygodne – podkreśla rzecznik ZTM, Igor Krajnow.

Czy kierowcę w związku z tym czekają konsekwencje? - ZTM nie ma kompetencji do karania kierowców autobusów – przyznaje Krajnow. Zarząd poleca autorowi nagrania, przekazanie filmu do stołecznej policji. - Wówczas, po przeprowadzeniu postępowania, policja będzie mogła ukarać kierowcę mandatem – wyjaśnia rzecznik.

ZTM zapowiada, że przekaże nagranie przewoźnikowi z żądaniem wyjaśnienia sprawy. – Ten może zdecydować o wyciągnięciu konsekwencji wobec swojego pracownika – mówi Krajnow.

Jak udało nam się ustalić, uwieczniony na filmie autobus należy do przewoźnika ITS Michalczewski. Nadal czekamy na jego komentarz w tej sprawie.

jb/sk