Wydobyli ponad 350 butli z I wojny światowej. "Unikatowe odkrycie"

Warszawa

Urząd wojewódzkiWydobyto butle z fortu

Większość wydobytych w bemowskim Forcie Chrzanów butli zostało wywiezionych do Muzeum Wojska Polskiego. Obszar fortyfikacji nie jest skażony, saperzy nie znaleźli też więcej przedmiotów, więc prace zakończono – informuje biuro wojewody mazowieckiego.

Butle zostały wydobyte przez specjalistów wojskowych pod koniec sierpnia. 335 rozszczelnionych (czyli bezpiecznych) zostało przewiezionych do Muzeum Wojska Polskiego. A 17 szczelnych wywiozło wojsko - konieczne będzie sprawdzenie ich zawartości. Dwie zostały zniszczone. Łącznie butli naliczono 354.

"Pojemniki mogły być wykorzystywane w 1915 r. do działań wojennych. Dokładne oględziny pozwolą określić najwłaściwszy sposób konserwacji obiektów, a następnie udostępnienie ich zwiedzającym MWP" – informuje urząd wojewódzki.

Urzędnicy dodają, że odkrycie jest unikatowe, bo w polskich muzeach nie ma pojemników na bojowe środki trujące z I wojny światowej.

Butle z fortu
Urząd wojewódzki

Znalezisko z Fortu Chrzanów

Na wykop z nieznanymi butlami natrafili w Forcie Chrzanów pod koniec marca spacerowicze. To oni zaalarmowali archeologów. Wcześniej teren przeszukali szabrownicy. Część butli ukradli, część zniszczyli. Większość jednak zostawili na miejscu. Prawdopodobnie nie mieli świadomości ich materialnej i historycznej wartości.

Informację pierwszy podał Kontakt 24, który otrzymał zdjęcia od internauty.

Przybyli na miejsce członkowie Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego Exploratorzy stwierdzili, że to butle w typie tych, które wykorzystywano w pierwszym na świecie ataku chemicznym wojsk pruskich podczas Bitwy nad Rawką (1915 r.) nieopodal Bolimowa. - Kilka sztuk zachowało się w muzeum w belgijskim Ypres. Dla archeologów to Święty Graal Wielkiej Wojny. Muzea będą się o nie zabijać - oceniał wówczas prezes stowarzyszenia.

Wojsko otoczyło teren

Akcja zabezpieczania i wydobywania butli była prowadzona w porozumieniu z konserwatorem zabytków, pod którego ochroną jest fort. Teren był zabezpieczony od końca marca do końca sierpnia. Terenu pilnowała żandarmeria wojskowa przy wsparciu policji i straży miejskiej.

TAK WYGLĄDAŁA AKCJA SŁUŻB:

Akcja służb w fortach
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

ran/b