"Wydaje mi się, że damy radę"

Warszawa

| NASA/PAP/EPATVN Warszawa

Zdaniem ekspertów, nadchodzące zmiany w komunikacji w związku z budową II linii metra nie sparaliżują stolicy. - Będą dwa, trzy tygodnie utrudnień, ale potem kierowcy się przyzwyczają - mówi w studiu "Miejskiego Reportera" Łukasz Oleszczuk z SIKOM-u.

Jak mówi, część zachowań po prostu się zmieni. - Niektórzy kierowcy przesiądą się do komunikacji. Będą mogli skorzystać z linii autobusowych, które są mocną stroną miasta - zapewnia Oleszczuk. – Przed każdą większą inwestycją mówi się, że będzie kataklizm i katastrofa. Wydaje mi się, że damy radę - dodaje.

"Ważne tramwaje"

Podkreśla jednak, że trzeba unikać pewnych niebezpieczeństw. - Obawiam się, że harmonogram budowy II linii jest zagrożony przy wydawaniu decyzji o pozwolenia na budowę - mówi ekspert.

Jako przykład podaje sytuację przy rondzie Daszyńskiego, gdzie z powodu braku w dokumentacji terminy się przesuwały.

- Kluczowe są też inwestycje tramwajowe. Ważne, żeby na czas skończył się remont Nowowiejskiej, która będzie objazdem dla Marszałkowskiej - zaznacza Oleszczuk.

ran/roody