Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

"Wycinki będą trwały. Po cichu, nad ranem, bo kary są śmieszne"

Warszawa

TVN24Miasto Jest Nasze o wycince drzew w stolicy

- Wycinki będą się odbywały po cichu, nad ranem - ocenił w programie "Wstajesz i Wiesz" Maciej Czapliński ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. I dodał, że mieszkańcy miasta nie mogą z tym nic zrobić.

Czapliński odniósł się do sobotniej wycinki przed urzędem dzielnicy Śródmieście. Do niedawna zielony skwer u zbiegu Nowogrodzkiej i Poznańskiej w krótkim czasie zamienił się w błotnisty wygon. Sprawę relacjonowaliśmy na tvnwarszawa.pl.

"Kara 5 tys. jest śmieszna"

- Zaalarmowali mnie mieszkańcy, o 7 rano. Kiedy przyjechałem na miejsce, było już po wszystkim. To część dużego procesu, który się dzieje i którym Warszawa jest bardzo zagrożona, jako miasto bardzo zanieczyszczone, narażone na smog – mówił.

Dodawał, że wedle nowego prawa, właścicielowi działki nie grozi żadna sankcja. - To nie jest przestępstwo, nawet jeśli pozwolenie było konieczne, bo drzewa były duże, bo działalność gospodarcza, bo legowiska ptaków. Prezydent Warszawy może jedynie nałożyć karę 5 tys. złotych, co jest śmieszne – komentował.

"Święte prawo właściciela"

Odniósł się też do słów Jana Szyszki, które przypomniał prowadzący - zdaniem ministra środowiska wycinka to "święte prawo właściciela". – Szkoda, ze mówi to pan minister, bo nie końca powinno być tak, że ta własność jest nienaruszana i święta. Właściciel ma również pewne obowiązki. Drzewa może i należą do niego, ale służą też mieszkańcom – odpowiadał.

I zastrzegł, że część wycinek jest konieczna. - Natomiast nasuwa się pytanie, czy to powinien być proces niekontrolowany?

Czapliński mówił również, że właściciele działek nie informują o swoich planach, bo chcą uniknąć problemów. – Po co narażać się na gniew mieszkańców? Wycinki będą się odbywały tak, jak sobotnia, po cichu, nad ranem – komentuje.

Jak dodał, Miasto Jest Nasze próbuje wytypować miejsca, które mogą zostać pozbawione zieleni. – Ale co z tego, skoro to jest legalne? Nie jesteśmy w stanie powstrzymać ludzi przed skorzystaniem z ich uprawnień.

Co zatem może zrobić stowarzyszenie? - Poza ostrzeganiem i apelowaniem do władz, właściwie nic - odpowiedział gość.

Wycinają, bo mogą

Od kilku dni na tvnwarszawa.pl niemal codziennie informujemy o kolejnych wycinkach. Nowe prawo, przegłosowane przez PiS, przewiduje, że bez zezwolenia można wyciąć drzewa lub krzewy na prywatnej posesji, jeśli ich usunięcie nie jest związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Przepisy weszły w życie z początkiem 2017 roku.

Były drzewa, teraz ich nie ma. W Twojej okolicy też? Daj nam znać!

NA KONTAKCIE24 POWSTAŁA MAPA MIEJSC, Z KTÓRYCH ZNIKAJĄ DRZEWA.

kz/r