Wycięli pomnik przyrody w Śródmieściu. "Nielegalnie. Zawiadamiamy policję"

Warszawa

Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.plWycinka przy Traugutta

Kilkunastometrowa turecka leszczyna do niedzieli stała na prywatnej działce. Już nie stoi. "Pomnik przyrody przy Traugutta został nielegalnie wycięty. Składamy zawiadomienie do policji" - poinformował w poniedziałek wiceprezydent miasta Michał Olszewski.

Chodzi o teren nieopodal placu Małachowskiego, na tyłach hotelu Victoria. - Wycięto tu kilka drzew i krzewów. To jedno, które prawdopodobnie było pomnikiem przyrody, bo plakietki już nie ma, faktycznie jest bardzo okazałe - mówi Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl, który pojechł na miejsce w poniedziałek rano.

Nielegalna wycinka

Plakietka jednak jest na zdjęciach opublikowanych na profilu Miasto Jest Nasze w mediach społecznościowych. Aktywiści podkreślają, że po pomniku przyrody został tylko ścięty pień. "Najprawdopodobniej wycinka jest nielegalna!" - napisali.

Wątpliwości rozwiał wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. W mediach społecznościowych napisał, że "pomnik przyrody został nielegalnie wycięty", a miasto złoży w tej sprawie zawiadomienie na policję.

Właścicielem działki przy Traugutta jest spółka Prestige House. - Wnioskowali o zdjęcie ochrony z drzewa i zgodę na wycinkę nie jeden raz, nawet w ostatnim tygodniu. Twierdzili, że leszczyna zagraża bezpieczeństwu. Nie chcieliśmy się zgodzić, zalecaliśmy dodatkowe wzmocnienie tego drzewa - mówi nam radna Platformy Obywatelskiej Aleksandra Gajewska.

Będzie zawiadomienie na policję

- Wiceprezydent Olszewski zaproponował, żeby wysłać tam dendrologa, który sprawdziłby stan drzewa. Dendrolog był w czwartek. Jeszcze nie mamy wyników, a drzewa już nie ma. Zostało wycięte w niedzielę - dodaje nie kryjąc oburzenia.

- Biuro ochrony środowiska ma przygotować zawiadomienie na policję. Musimy to zgłosić. Dzisiaj jest komisja ochrony środowiska i też na pewno poruszymy ten temat - podsumowuje.

Jak informuje "Gazeta Stołeczna", spółka Prestige House odzyskała cenną działkę przy Traugutta w ramach reprywatyzacji i zamierzała wybudować na niej biurowiec.

Nie dalej jak kilka miesięcy temu wycinki w Warszawie budziły ogromne kontrowersje. Wszystko przez ustawę nazywaną potocznie "lex Szyszko", która pozwalała ciąć drzewa na prywatnej działce, nawet bez zgody władz miasta. Po wielu krytycznych głosach parlamentarzyści zdecydowali się jednak znowelizować ustawę i wprowadzić obostrzenia.

- Tutaj mamy jednak do czynienia z pomnikiem przyrody, który jest chroniony w wyjątkowy sposób! Właściciel nie miał prawa wycinać drzewa bez naszej zgody i koniec - zaznacza radna Gajewska.

Przeczytaj, jak sprawę komentuje właściciel działki przy ul. Traugutta.

Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wycinka przy Traugutta | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl

kw/pm/jb