Wycięli 300 drzew w Ogrodzie Krasińskich. "Skandal, dewastacja"

TVN Warszawa

Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.plmówi Weronika Tauer

Dewastacja, brak wrażliwości, skandal - tak część mieszkańców podsumowuje wycinkę ponad 300 drzew w Ogrodzie Krasińskich. Urzędnicy bronią jednak swoich decyzji. - Ten park miał to nieszczęście, że przez wiele lat nie wykonywano tu żadnej gospodarki drzewostanem - twierdzi Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych.

Minął miesiąc od początku modernizacji Ogrodu Krasińskich, ale część mieszkańców patrzy z niedowierzaniem na to, co stało się w tym popularnym śródmiejskim parku. I nie chodzi o ogrodzenie, które wyrosło wzdłuż południowej części ogrodu, ale ubytek sporej liczby drzew. Władze dzielnicy już wcześniej zapowiedziały, że wycinka się odbędzie, ale skala zaskoczyła mieszkańców. Na warszawa@tvn.pl dostaliśmy kilka maili od mieszkańców zdruzgotanych nowym widokiem.

"Brak tutaj logiki" - Serce się kraja, jak człowiek widzi, jak zdewastowany został ten park. Modernizacja kojarzy mi się z naprawą, odbudowywaniem, natomiast to, co tutaj się stało, jest skandalem, dewastacją - mówi Weronika Tauer, jedna z osób, które zwróciły nam uwagę na wygląd parku. - Samosiejki są nadal, drzew chorych nie ma, ale zgodzono się na wycięcie 50, 60-letnich kasztanowców i innych drzew. W moim przekonaniu brak tutaj logiki, już nie mówiąc o liczeniu się z opinią mieszkańców. Brak sensu - denerwuje się.

"Nie było gospodarki drzewostanem" - Korzystanie z 15 milionowego budżetu na całą modernizację ogrodu, a w ramach tego wycięcie starych i zdrowych drzew, żeby teraz wydać kolejne pieniądze na zakup i posadzenie nowych, to brak zdrowego rozsądku - komentuje Tauer. Co na to zarządca terenu, który zatwierdził wycinkę drzew? - Ten ogród miał to nieszczęście, że przez bardzo wiele lat był ogrodem zaniedbanym, gdzie nie wykonywano żadnej gospodarki drzewostanem. Innymi słowy - co kto miał i posadził, albo samo się wysiało - rosło - odpowiada Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych. - Na tym terenie liczącym niecałe 10 ha mieliśmy około tysiąca drzew. Było rzeczą oczywistą, że rosną w bardzo dużym zagęszczeniu. Były miejsca, gdzie na jednym metrze kwadratowym rosły cztery samosiejki - dodaje.

Wycięli ponad 300 ZTP informuje, że łącznie z samosiejkami i drzewami starymi wyciętych zostało ich ponad 300. Kolejnych 20 zostało wyciętych ze względów inwestycyjnych – chodzi o nakazane przez konserwatora odsłonięcie widoku na oś. Jak przekonują władze dzielnicy, park ma odzyskać świetność z czasów, gdy pod koniec XIX w. przeprojektował go znany warszawski ogrodnik - Franciszek Szanior. A co z okazałym kasztanowcem przy klombie, który został wycięty? – To było duże drzewo, ale było rozłupane i ze względów bezpieczeństwa musiało być wycięte – przekonuje Kaznowska. - Jest jeszcze jedno duże drzewo przy stawie - mimo, że planowaliśmy je zachować i wykonać jedynie jego redukcję, to jest ono wypróchniałe, puste z patogenami grzybów i będzie musiało być wycięte – zapowiada.

mówi Renata Kaznowska, dyrektor ZTP
Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl

Zostawlili ponad 600

Łącznie w ogrodzie zostało ponad 600 drzew, natomiast 91 sztuk ma być dosadzonych w różnych miejscach. Będą to głównie drzewa iglaste, ale także klony czy kasztanowce. Dosadzonych będzie również ponad 24 tysiące sztuk krzewów i różnego rodzaju roślin okrywowych. - Mam nadzieję, że mieszkańcy zmienią zdanie, kiedy zakończymy proces odrestaurowywania ogrodu - mówi Kaznowska.

To niejedyna kontrowersja, która towarzyszy modernizacji śródmiejskiego parku. W lipcu ubiegłego roku mieszkańców zaniepokoił remont historycznego muru od strony ul. Bohaterów Getta. - Niemożliwy jest remont bez wcześniejszej demolki - odpowiadała wtedy projektantka. CZYTAJ WIĘCEJ O TEJ SPRAWIE.

Nowy park za 15 mln zł

Zgodnie z zapowiedziami, park będzie ogrodzony. Nie wiadomo jeszcze czy zarządca będzie go zamykał na noc. W ramach modernizacji parku odnowiony będzie także plac zabaw w środkowej części. Pojawią się też dwa nowe w okolicy ul. Długiej. Zostanie uruchomiona niedziałająca teraz fontanna przy pałacu. Zmodernizowany zostanie też staw, z którego zniknie beton, a na pobliskiej górce powstanie kaskada wodna.

Okoliczni mieszkańcy protestują też m.in. przeciwko wyłożeniu ścieżek nawierzchnią mineralną i zakazowi jazdy rowerami oraz na rolkach po znacznej części ogrodu.

Modernizacja całego Ogrodu Krasińskich ma kosztować ok. 15 mln zł. CZYTAJ WIĘCEJ O PLANOWANYCH ZMIANACH

Mapy dostarcza Targeo.pl

ran/b