Wulgarnych reklamacji WKD już nie odrzuci

Warszawa

tvnwarszawa.plReklamacje muszą spełniać wymogi formalne

Warszawska Kolej Dojazdowa nie będzie mogła odrzucać reklamacji ze względu na zawarte w nich wulgaryzmy. To efekt kontroli Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadzonej u tego i 31 innych przewoźników kolejowych. Urzędnicy uznali za nieuczciwą, także praktykę uchylania się od odpowiedzialności za odwołanie pociągu.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdził regulaminy, umowy, strony internetowe i oferty specjalne na Euro 2012. Łącznie prześwietlono 32 przewoźników kolejowych. W Warszawie pod lupą UOKiK znalazły się m.in. Kolej Mazowiecka i Warszawska Kolej Dojazdowa.

"Przewoźnik odpowiada za zaniedbanie"

Wszyscy skontrolowani przewoźnicy korzystali z zapisów, które wyłączały ich odpowiedzialność w razie wystąpienia tzw. ograniczenia w ruchu pociągów. Zapis ten sprawiał, że podróżny, który nie dotarł na czas do celu ze względu na odwołanie pociągu, nie mógł domagać się zadośćuczynienia.

Według kontrolerów, każdy przewoźnik odpowiada za szkodę spowodowaną swoim zaniedbaniem. Wyjątkiem są tylko: siła wyższa lub problemy spowodowane przez osoby trzecie.

Jak zapewnia UOKiK, po kontroli przewoźnicy zmienili swoje postanowienia lub zobowiązali się to zrobić. Koleje Mazowieckie mają usunąć z Taryfy Przewozowej punkt mówiący, że "posiadaczowi biletu nie przysługuje odszkodowanie lub częściowy zwrot uiszczonej opłaty, w razie częściowego ograniczenia ruchu pociągów".

Wulgarnych reklamacji nie odrzucą

Urząd zakwestionował także jedno z postanowień Warszawskiej Kolei Dojazdowej, które mówi, że kolej "nie odpowiada na reklamacje zawierające wulgaryzmy lub inne obraźliwe wyrażenia". Kontrolerzy przypominają, że zgodnie z prawem przewoźnik musi przyjąć reklamację, która spełnia wymogi formalne, poziom językowy nie powinien mieć znaczenia.

Tylko 30 dni na reklamację

UOKiK zakwestionował również wydłużenie czasu na rozpatrzenie reklamacji. "Przewozy Regionalne oraz PKP Intercity zastrzegły sobie prawo do udzielenia odpowiedzi na zastrzeżenia konsumenta w ciągu miesiąca lub przedłużenia tego terminu do trzech miesięcy".

Kontrolerzy zwrócili uwagę, że jest to bezprawne. Zgodnie z przepisami czas na rozpatrzenie reklamacji to 30 dni, jeśli tego nie zrobi to tak jakby uwzględnienił reklamację. Spółki zobowiązały się do zmiany postanowienia i zaprzestały stosowania kwestionowanych klauzul.

Praktyczne informacje wskazujące do kogo się zwrócić w przypadku problemów z przewoźnikiem kolejowym UOKiK zamieścił w specjalnym poradniku.

band/b