Wtargnęli do lokalu w centrum. Jest doniesienie na policję

Warszawa

Marcin Gula / tvnwarszawa.plLokal został zabezpieczony

Aktywiści z kolektywu Prawo do Miasta wtargnęli w niedzielę do pustego lokalu po dawnym barze Szanghaj. Dziś wieczorem chcą zorganizować pokaz filmu, ale nie wiadomo, czy się uda. Administracja założyła już nowe kłódki, a śródmiejski Zakład Gospodarowania Nieruchomościami złożył doniesienie w sprawie włamania na policję.Lokal w ścisłym centrum miasta, przy Marszałkowskiej 55/73 został "przejęty" w niedzielę.

- Rok temu zorganizowaliśmy podobną akcję w Prasowym, teraz weszliśmy do lokalu po barze Szanghaj, bo brakuje odpowiedniej polityki mieszkaniowej, centrum staje się dostępne tylko dla bogatych, jest też dużo pustostanów – mówi Jacek z kolektywu Prawo do Miasta. – Zależy nam na tym, żeby mieszkańcy mogli brać udział w decyzjach podejmowanych przez władze miasta – dodaje.

"Więcej przyjaznych przestrzeni"Lokal przy Marszałkowskiej od dawna stoi pusty, mimo, że przed pół roku bliska wprowadzenia się do niego była Biedronka. Jak przekonują organizatorzy akcji, obecne tam w niedzielę osoby ochrzciły spontanicznie nowe miejsce biblioteką społeczną, latającą świetlicą, Cafe Kryzys.

- Chcemy aby w Warszawie, było więcej przyjaznych przestrzeni, gdzie można spokojnie posiedzieć, poczytać książki, porozmawiać i ogrzać się, nie płacąc przy tym 10zł za filiżankę kawy - mówiła jedna z uczestniczek niedzielnej akcji.

Doniesienie na policjęNa tym nie koniec, przynajmniej w sferze planów. Aktywiści chcą wrócić w poniedziałek wieczorem.

"O 19 w poniedziałek zapraszamy na pokaz filmu o Palestynie. Zapraszamy też na rozmowy wokół książek, które poprowadzi dziś, jak i przez kolejne dni - Roman Kurkiewicz" – czytamy a stronie inicjatyw miejskich - prawodomiasta.pl.Urzędnicy jednak nie próżnowali. W poniedziałek rano zabezpieczyli drzwi. - Zakładając nowe kłódki przy wejściu od podwórza – mówi Mateusz Dallali, rzecznik ZGN. - Poprzednie zostały bowiem zerwane przez grupkę anarchizujących aktywistów, którzy wtargnęli do lokalu. ZGN Śródmieście złożył doniesienie na policję ws. włamania – dodaje.

ZGN zapewnia, że miejsce będzie miał na oku i je zabezpieczał.

INFORMACJE O LOKALU PRZY MARSZAŁKOWSKIEJ 55/73 PRZEKAZANE PRZEZ ZGN:Najemcą w/w lokalu była SPECJALISTYCZNA SPÓŁDZIELNIA GASTRONOMICZNA (od lipca 1991 r.), która prowadziła w tym miejscu lokal gastronomiczny pod nazwą „SZANGHAJ”. Spółka ta - znajdując się w upadłości likwidacyjnej od grudnia 2010 r. – zdała lokal m. st. Warszawie w lutym 2011 r. z powodu notorycznego zadłużenia (wynoszącego ok. 500.000 PLN. M. st. Warszawa odzyskuje w chwili obecnej należność na drodze sądowej).Lokal był następnie (w 2011 r.) przeznaczony do najmu poza konkursem dla AUSTRIACKIEGO FORUM KULTURY, które ostatecznie nie skorzystało z oferty. Do ogłoszonego przetargu na najem na przełomie 2011 i 2012 r. nikt się nie zgłosił.Kolejny przetarg z kwietnia 2012 r. wygrała spółka JERONIMO MARTINS, jednak w ostatniej chwili zrezygnowała z podpisania umowy najmu. Następny przetarg z sierpnia br. wygrała spółka AFFOGATO Sp. z o. o. Przetarg został jednak unieważniony przez Burmistrza Dzielnicy Śródmieście m. st. Warszawy. Na skutek zażalenia spółki, Sąd Okręgowy wydał w listopadzie br. postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia roszczenia przed wszczęciem postępowania.

Będzie Mediateka?

Po wyjaśnieniu sprawy w sądzie, urząd dzielnicy sam chciałby stworzyć w tym miejscu nowoczesną bibliotekę.

- Przymierzamy się do tego. Zebrałyby się tam okoliczne filie biblioteczne. W jednym miejscu oferowałyby lepszą jakość usług. Naszym ideałem jest by była tam mediateka - mówi Urszula Majewska, rzeczniczka Śródmieścia. - Zarząd dzielnicy w ostatnią środę dał zielone światło dyrektor śródmiejskiej biblioteki do przygotowywania szczegółów tego projektu - dodaje.

Powtórka z prasowego

Podobną akcję aktywiści zorganizowali pod koniec ubiegłego roku w Barze Prasowym przy ul. Marszałkowskiej 10/16. Pod koniec 2011 roku dotychczasowa ajentka zrezygnowała z prowadzenia taniej jadłodajni. Władze dzielnicy chciały wynająć to miejsce na 10 lat w przetargu.

Nie spodobało się to grupie aktywistów, którzy włamali się do lokalu, zaczęli gotować i wydawać obiady, a potem zaczęli domagać się konkursu profilowanego na ten lokal.

W efekcie dzielnica zdecydowała się na konkurs profilowany, co pozwoliło na zastosowanie niższej stawki wyjściowej - 12 zł za metr kwadratowy. Konkurs wygrał restaurator Krzysztof Kostro, ale wycofał się. Ostatecznie lokal przejął Krzysztof Hagemajer, którego oferta zajęła drugie miejsce w postępowaniu.

ZOBACZ AKCJĘ Z PRZEJĘCIA BARU PRASOWEGO:

Related content

ran/roody