Wspólnota donosi do CBA. "Mogło dojść do zmowy urzędniczej"

Warszawa

TVN24WWS złożyła zawiadomienie do CBA

Warszawska Wspólnota Samorządowa złożyła doniesienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Podejrzewają zmowę w stołecznym urzędzie i przestępstwo przy zwrocie nieruchomości. Sprawa dotyczy byłego wicedyrektora Biura Gospodarki Nieruchomości, który po odejściu z ratusza przejął kamienicę na Mokotowie.

- Złożyliśmy w tej sprawie doniesienie, ponieważ podejrzewamy, że popełniono przestępstwo przeciwko działalności miasta stołecznego Warszawy - mówi Maciej Białecki z WWS, która stoi między innymi za referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. O co dokładnie chodzi?

Najpierw wydawał decyzje, potem przejął dom

Historia byłego wicedyrektora została opisana w "Gazecie Stołecznej". Jak czytamy w dzienniku, odpowiedzialny był za zwroty budynków w związku z dekretem Bieruta, a pól roku po odejściu z ratusza, sam przejął dom przy ulicy Kazimierzowskiej.

Z informacji gazety wynika, że urzędnik miał dostęp do dokumentacji i wiedział, na jakim etapie jest zwrot. Roszczenia do nieruchomości miały zostać kupione w 2011 roku przez rodziców urzędnika. Gdy odszedł z pracy, przejął też od rodziców prawa do budynku. Decyzję o zwrocie nieruchomości podpisał już następca wicedyrektora.

"Może świadczyć o zmowie"

W ocenie wspólnoty przestępstwo mogło polegać: "na uzyskaniu osobistej korzyści majątkowej oraz na działaniu na szkodę osób trzecich, czyli byłych właścicieli, którzy powinni korzystać na reprywatyzacji".

- Przebieg wydarzeń świadczyć może o zmowie urzędniczej o charakterze przestępczym – ocenia Białecki. - Jeżeli były podwładny, dość szybko podejmuje decyzję na rzecz byłego szefa, to słowo zmowa zasługuje na użycie – uzasadnia.

"Sprawa jest nieetyczna"

Wspólnota obawia się, że ta sprawa to "czubek góry lodowej". - Od czerwca zeszłego roku nie są ujawniane protokoły z kontroli. Wydaje nam się ze ratusz zamiata tę sprawę pod dywan. Uważamy że tylko CBA jest w stanie to wyjaśnić - mówi Mariusz Ciechomski, lider WWS na Mokotowie.

Ciechomski przypomina, że władze miasta powinny dbać o poziom uczciwości urzędników. - Ta sprawa jest przede wszystkim nie etyczna. I to nas bulwersuje – podsumowuje.

Niezależnie od doniesienia do CBA, Warszawska Wspólnota Samorządowa wezwała Hannę Gronkiewicz Waltz do kontroli w Biurze Gospodarki Nieruchomościami.

Chcą ujawnienia roszczeń

Działacze WWS domagają się także ujawnienia na stronie urzędu miasta danych dotyczących roszczeń do gruntów wywłaszczonych przez tzw. dekret Bieruta. - Masowy charakter spekulacji prawami do roszczeń oraz ostatnie głośne sprawy związane z przejmowaniem coraz to nowych nieruchomości wymagają niezwłocznego osobistego zaangażowania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz i podjęcia przez nią działań naprawczych - napisali w oświadczeniu.

wp/ran