Worki z wodą podczas marszu KOD. "Jeden prawie uderzył policjanta"

Warszawa

Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.plIncydent podczas marszu

Ktoś rzucał workami z wodą podczas marszu KOD. Najprawdopodobniej próbował trafić w uczestników demonstracji.

Z ostatniego piętra ktoś wyrzucił co najmniej cztery worki - tyle widział nasz reporter. Pierwsze dwa upadły na chodnik, nikomu nie robiąc krzywdy. Trzeci prawie uderzył w policjanta, a ostatni wylądował tuż przy butach przypadkowego przechodnia, który prawdopodobnie nie był nawet uczestnikiem marszu.

- Było otwarte okno balkonowe, jako jedyne na tym piętrze. Z balkonu rzucono co najmniej cztery worki. Całej sytuacji przyglądało się czterech policjantów. Obok jednego z nich spadł worek z wodą - relacjonował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

Jak relacjonował nasz reporter, z dołu nie dało się rozpoznać, jakiej płci była osoba rzucająca worki. Okna w mieszkaniu były zasłonięte roletami.

"Nie było incydentów"

- Worki nie dolatywały do osób uczestniczących w marszu KOD-u, a taki był chyba zamiar osoby, która na swoim balkonie miała wywieszoną biało-czerwoną flagę - dodał Marcinczak.

Policja nie otrzymała oficjalnego zgłoszenia o tym zdarzeniu. Według funkcjonariuszy, do 18.30 nie było incydentów, które miałyby zakłócać przebieg marszów.

- Zabezpieczamy zgromadzenia. Nie otrzymaliśmy informacji o tym, że miałyby zostać zakłócone. Przemarsz KOD-u przebiegł spokojnie - podsumował Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy stołecznej policji.

md/pm