Wojsko: zrzut ulotek był zgodny z rozkazem

Warszawa

Marcin Gula/ tvnwarszawa.plTak wyglądał Dzień Flagi w maju tego roku

Zrzucanie ze śmigłowców ulotek akcji "Orzeł może" odbyło się zgodnie z rozkazem szefa Sztabu Generalnego WP i z wszelkimi procedurami bezpieczeństwa - poinformował w niedzielę rzecznik Dowództwa Wojsk Lądowych ppłk Piotr Walatek, odnosząc się do informacji o wszczęciu śledztwa w tej sprawie.

- Tylko szef SGWP ma uprawnienia do wydania rozkazu lotów tego typu i tak właśnie się stało. Poza tym uzyskano niezbędne zgody od organów zarządzających przestrzenią powietrzną oraz zapewniono osłonę meteorologiczną przedsięwzięcia. Wykonanie lotów poprzedzone zostało wypracowaniem wskazówek bezpieczeństwa ze szczególnym uwzględnieniem sposobu zrzutu ulotek oraz warunków bezpieczeństwa załóg i pasażerów. Przeprowadzono także instruktaże poprzedzone rekonesansami miejsc zrzutu, zapoznano się z topografią miast, jak i podziałem przestrzeni powietrznej - oświadczył rzecznik DWL.

Rzecznik MON Jacek Sońta również podkreślił, że rozkaz lotów w ramach akcji "Orzeł może" wydał - zgodnie z uprawnieniami - szef Sztabu Generalnego WP.

- Wszystko odbyło się zgodnie z regulaminem i instrukcjami lotów SZ RP. Ministerstwo nie przekazało jeszcze prokuraturze wszystkich dokumentów Sztabu Generalnego WP i Dowództwa Wojsk Lądowych, a są one kluczowe w sprawie - powiedział Sońta w niedzielę PAP.

Przekroczenie uprawnień?

W sobotę szefowa biura poselskiego Tomasz Kaczmarka (PiS) Magdalena Walęzak poinformowała, że prokuratura z zawiadomienia Kaczmarka, wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez ministra obrony w związku ze zrzuceniem z wojskowych śmigłowców 3 mln ulotek w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu propagujących akcję "Orzeł może" w przeddzień święta 3 maja.

Według przesłanej PAP kopii postanowienia o wszczęciu postępowania chodzi o zbadanie, czy doszło do działania na szkodę interesu publicznego.

Rzecznik MON, komentując doniesienie Kaczmarka, powiedział wtedy, że: - trudno mu zrozumieć stwierdzenie, że udział wojska w patriotycznej akcji Kancelarii Prezydenta, to działanie na szkodę interesu publicznego. Podkreślił, że akcja zrzucania ulotek odbyła się zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i w ramach szkolenia załóg.

Akcja "Orzeł może", której patronował prezydent Bronisław Komorowski, miała na celu zachęcenie Polaków do radosnego obchodzenia świąt narodowych. Kampania rozpoczęła się 2 maja, w Dniu Flagi marszem w Warszawie, a zakończyła 4 czerwca, w rocznicę wyborów z 1989 r. toastem za wolność.

PAP