Wojewoda o pomnikach smoleńskich: to, że powstaną, jest oczywiste

Warszawa

Wojewoda mazowiecki o budowie pomników TVN24
wideo 2/2

- To, że powstaną pomniki jest oczywistą rzeczą, bo to jest już zapowiedziane - oświadczył na konferencji prasowej wojewoda Zdzisław Sipiera (PiS). Zapewniał jednak, że ich budowa nie jest przyczyną zerwania porozumienia z ratuszem w sprawie stołecznych zabytków.

- Wszystko można sprowadzić do absurdu - skomentował Sipiera. - Nie po to się robi tak głębokie zmiany, żeby móc postawić taki czy inny pomnik - dodał.

Tym samym wojewoda odniósł się do komentarzy, że zerwanie porozumienia w sprawie stołecznych zabytków ma jeden cel - stawianie pomników smoleńskich. Otwarcie jednak przyznał, że monumenty będą, a zgodę na ich ustawienie będzie wydawał wojewódzki konserwator zabytków, a nie stołeczny.

- Kwestia: jak, gdzie, kiedy i jak to będzie wyglądało. O tym na razie jeszcze nie wiadomo, bo nie ma konkretów. Jak będą zakończone prace, to pan profesor [Jakub Lewicki, wojewódzki konserwator zabytków - red.] otrzyma wnioski i będzie się mógł do nich odnieść - skomentował Sipiera.

Przestrzeń architektonicznie zamknięta

Wojewoda przypomniał też dotychczasową argumentację stołecznego ratusza sprowadzającą się do stwierdzenia, że "Krakowskie Przedmieście jest przestrzenią architektonicznie zamkniętą" i nic więcej w jej rejonie powstać nie może. Tak sprawę postawienia pomników argumentował poprzedni stołeczny konserwator Piotr Branbander, a w ślad za nim sama prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Takiego sformułowania w prawie jednak nie ma. Jest kwestią ocenną, o czym pisaliśmy na tvnwarszawa.pl.

Stanowisko złagodził dopiero nowy stołeczny konserwator Michał Krasucki mówiąc, że przestrzeń na Krakowskim Przedmieściu jest "nie tyle zamknięta, co trudna do zaprojektowania". Nie wykluczył też miejsca na pomniki upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej, choć przyznał, że galerii pomników na Trakcie Królewskim nieco się obawia.

"Temat nie istnieje"

Sipiera nie ukrywał na konferencji, że ze stwierdzeniem o "przestrzeni zamkniętej" nie do końca się zgadza. Krytykował miasto za niekonsekwencję, do której szerzej odniósł się też sam Jakub Lewicki. - Nasze duże zdziwienie budzi fakt prac na terenie przestrzeni zamkniętej na Krakowskim Przedmieściu. Mogę państwa zaprosić na dziedziniec Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, skąd bardzo dobrze widać nadbudowę Hotelu Europejskiego - powiedział.

Odniósł się też do sprawy pomników smoleńskich. Poinformował, że z jego punkt widzenia "temat na razie nie istnieje". - Do mnie jako do urzędu nie wpłynął żaden taki dokument i nigdy nikt na ten temat ze mną nie rozmawiał - zapewnił.

- Jest pewien konsensus stołecznego konserwatora zabytków na lokalizacje pomnika Lecha Kaczyńskiego i ofiar, także to też jest ustalone - podsumował Lewicki.

Warto jednak pamiętać, że zgodę na postawienie pomnika musi wydać również Rada Warszawy.

Projekty za numerami

Pomniki smoleńskie mają być dwa. Jeden poświęcony Lechowi Kaczyńskiemu, drugi ofiarom, które zginęły w katastrofie. Na jakim etapie jest ich budowa? Jak informowaliśmy ostatnio na tvnwarszawa.pl, 6 maja upłynął termin zgłaszania się do konkursów. Wpłynęło ponad 50 zgłoszeń.

Jak podawała "Gazeta Stołeczna", jury zakończyło pierwszy etap i wybrało pięć projektów pomnika Lecha Kaczyńskiego oraz dziewięć ofiar katastrofy smoleńskiej. Zwycięskie pracy mamy jednak poznać dopiero w listopadzie. Nie ujawniono autorów, nie znamy też samych projektów. Są tylko pięciocyfrowe numery, za którymi kryją się prace.

Proponowane lokalizacje pomników
graf. tvn24.pl

kw/ran