Wojciechowicz: nie wszyscy wjadą samochodem do centrum

Warszawa

Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.plO funkcjonalnym centrum Warszawy

- Funkcjonalne centrum Warszawy, do jakiego dziś przyzwyczajeni są mieszkańcy, będzie się rozszerzać - przekonuje wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. Jego zdaniem, z czasem obejmie nie tylko "bliską" Wolę, ale i część Pragi. Co to oznacza dla mieszkańców?

Codziennie przewijają się przez nie dziesiątki tysięcy osób, to tu przecinają się najważniejsze szlaki komunikacyjne, można załatwić najważniejsze sprawy urzędowe, ale też najłatwiej umówić się ze znajomymi do knajpy kina czy teatru.

Dziś funkcjonalnym centrum Warszawy jest fragment miasta między Traktem Królewskim, placem Konstytucji, al. Jana Pawła II i placem Bankowym. - Ten teren podlega w tej chwili daleko idącym przemianom. Można powiedzieć, że to jeden z większych, jeśli nie największy plac budowy w Europie, ale warto zwrócić uwagę, że mamy proces rozszerzania się funkcjonalnego centrum na tereny poprzemysłowej Woli i Pragi – przekonuje jednak Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy.

Granice tego centrum już dziś przesuwają się wiec aż do ulic Okopowej i Towarowej z jednej strony i Targowej. Wpływ na to ma nie tylko otwarcie II linii metra, ale też nowa zabudowa mieszkaniowa, wokół której będzie skupiało się życie. Na Woli to osiedle 19 dzielnica, na Pradze - zabudowa w Porcie Praskim. – Zależy nam, żeby rozwijała się funkcja mieszkaniowa, która żyje nie tylko w godzinach pracy, ale 24 godziny na dobę – podkreśla Wojciechowicz.

Zwęzić ulice

Ale nie tylko nowa zabudowa ma być wyznacznikiem rozszerzonego centrum. Zmieniać będą się też ulice. - Okopowa i Towarowa mają jeszcze wiele przed sobą. Poza blokowiskami mamy sporo wolnych terenów. Jest pomysł, żeby obwodnica śródmiejska przebiegała al. Prymasa Tysiąclecia. Dlatego można sobie wyobrazić, że za 15 - 20 lat Okopowa i Towarowa będą miały zdecydowanie niższe parametry. Będą węższe. Można sobie wyobrazić wytworzenie na tej ulicy zupełnie nowej pierzei – zaznacza Wojciechowicz.

W podobnym tonie wypowiada się o ulicy Targowej. - Ma charakter ulicy zabytkowej, ale dużo jest do zrobienia. Gdy dojdzie do wydłużenia II linii metra i spięcia przynajmniej części obwodnicy praskiej, będzie można dokonać zwężenia ulicy Targowej i stworzyć bardziej kameralny charakter – przekonuje wiceprezydent.

O Towarowej i Targowej
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

I podkreśla wagę planowanych obwodnic. - Miasta takie jak Berlin mają te obwodnice już od lat i to w kilku rzutach. Co najmniej trzy ringi można tam wyodrębnić. To samo jest w Wiedniu i innych dużych miastach. Generalnie my jesteśmy na tym etapie, że to budujemy i jednocześnie mamy możliwość przyhamowywania tego ruchu, który odbywa się przez centrum.

Samochodem? To niemożliwe!

Zwężenie ulic to również sygnał dla kierowców, czego w przyszłości mogą spodziewać się na tym obszarze.

- Funkcjonalne centrum, do którego podróżuje wielu mieszkańców i turystów, nie może być miejscem, do którego wszyscy chętni będą przyjeżdżali samochodem. To jest niemożliwe – zaznacza Wojciechowicz.I dodaje, że ważna jest rola komunikacji miejskiej. - Miasto musi zapewnić możliwość komunikacyjną dla wszystkich, którzy mieszkają w tej strefie, ale także dla tych, licznych, którzy do tej strefy chcą przyjechać z różnych powodów - do pracy czy urzędów. Co robimy? To chociażby budowa centralnego odcinka II linii metra, który już funkcjonuje, a w tej chwili trwa rozbudowa. Zapewnia obsługę i możliwość inwestowania w tym obszarze - wyjaśnia Wojciechowicz. - Trudno sobie wyobrazić, że w tym centralnym obszarze, który bez wątpienia będzie intensywnie rozbudowywany, nie będzie polityki zrównoważonego rozwoju. Ten obszar mu być nasycony komunikacją publiczną. Dlatego w tym obszarze mamy dwie linie metra i liczne linie tramwajowe i autobusowe i dostępność za pomocą kolei - dodaje.

Jak już pisaliśmy, w Warszawie trwają konsultacje strategicznego dokumentu - Warszawskiej Polityki Mobilności. Zakłada ograniczenie roli samochodów w mieście poprzez m.in. strefowanie ruchu, zmniejszenie przepustowości ulic i skrzyżowań, priorytetowe traktowanie ruchu pieszego, rozwój systemu carsharingu czy wspieranie korzystania z samochodów o małych gabarytach, z małymi silnikami i z ekologicznymi napędami.

CZYTAJ WIĘCEJ O STRATEGII

O samochodach w centrum
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Za 15 - 20 lat

Prezydent nie podaje szczegółów, ale zaznacza, że z biegiem lat będzie się rozszerzać strefa płatnego parkowania. – Na pewno dużym wyzwaniem będą parkingi podziemne w centrum miasta. Tego problemu nie da się rozwiązać w trybie partnerstwa publiczno-prywatnego, więc myślę, że będzie to musiało być zrobione rękami miasta – tłumaczy wiceprezydent.

CZYTAJ WIĘCEJ O POMYSŁACH NA PARKINGI PODZIEMNE

Nowe parkingi będą powstawały, ale w ograniczonym zakresie. - Mając bilans miejsc parkingowych dla mieszkańców musimy pamiętać o tych, którzy przyjeżdżają do Śródmieścia, ale też nie należy budować tych miejsc więcej, niż jest faktyczna potrzeba - wyjaśnia Wojciechowicz.

Osobna sprawa to zagospodarowanie wolnych przestrzeni nowymi budynkami. - Hotel Marriott, czy Intraco, czy inne obiekty nie powstawały w latach 90. czy w XXI wieku tylko dużo wcześniej. Myśmy zastali Warszawę z kilkoma budynkami wysokimi i chcąc zrobić z tym porządek chcemy stworzyć zwartą, spójną kompozycję obiektów również wysokich, ale większość budynków, które się buduje w centralnej części są niskie w tzw. warszawskiej wysokości, gdzieś w granicach 30 metrów - tłumaczy wiceprezydent.

Kiedy można spodziewać się, że w pełni odczujemy efekty rozszerzenia funkcjonalnego centrum Warszawy? - To dzisiaj może brzmieć dość fantastycznie, ale to jest pewien proces, który będzie można ocenić po 15 - 20 latach – przekonuje Wojciechowicz.

Granice funkcjonalnego centrum
Google Maps

ran/r