Wodociągowcy chcą wycinki. Parking ważniejszy niż drzewa

Warszawa

Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.plDrzewa przy ul. Lotaryńskiej

Wodociągowcy chcą urządzić parking w miejscu zadrzewionego pasa przy ulicy Lotaryńskiej. Mieszkańcy protestują, dzielnica podsuwa alternatywne rozwiązanie, ale MPWiK obstaje przy swoim. Miejska spółka twierdzi, że parkingu oczekują klienci, powołuje się też na względy bezpieczeństwa.

Stanowisko mieszkańców prezentuje m.in. facebookowy profil "Ratujmy 33 drzewa przy Lotaryńskiej". Czytamy na nim: "Ulicą Lotaryńską codziennie spacerują mieszkańcy Saskiej Kępy, w tym mamy z dziećmi, by dojść do ścieżki przy Wale Miedzyszyńskim. Obecnie jest to miła okazja do spaceru wśród zieleni. Niestety, istnieje poważne ryzyko, że będzie tu tylko wybetonowany parking…". W sprawę ratowania drzew zaangażował się też m.in. samorząd mieszkańców osiedla Saska Kępa i radny Dariusz Lasocki. O sprawie pisała też "Gazeta Stołeczna".

"Miejsca dla klientów"

- Przesłanką decyzji o budowie parkingu przy ul. Lotaryńskiej jest konieczność zapewnienia miejsc postojowych dla klientów przyjeżdżających do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji – argumentuje Roman Bugaj, rzecznik prasowy MPWiK.

- Na terenie nieruchomości spółki przy ulicy Brukselskiej zlokalizowana jest siedziba komórki organizacyjnej odpowiedzialnej za obsługę inwestorów prywatnych występujących o uzgodnienie warunków technicznych budowy przyłączy wodociągowych i kanalizacyjnych. Liczba spraw tego rodzaju w skali roku liczona jest w setkach. Przedsięwzięcie zostało zaplanowane w związku z wielokrotnymi sugestiami ze strony naszych kontrahentów - tłumaczy Bugaj.

Argument antyterrorystyczny

Ponadto, wodociągowcy powołują się na dokument "Gospodarka drzewostanem", z którego wynika, że większość drzew i krzewów na Lotaryńskiej jest w złym stanie zdrowotnym. - Mają wadliwą budowę lub zachwiane proporcje - twierdzi rzecznik. - Nie ma też tu cennych egzemplarzy – dodaje.

Przypomina również, że za płotem, przy Lotaryńskiej znajduje się stacja uzdatniania wody, która zgodnie z prawem jest elementem tzw. infrastruktury krytycznej – ważnej ze względów bezpieczeństwa.

- Zagadnienie to jest szczególnie aktualne w obliczu nasilających się aktów terrorystycznych, których przykładów w ostatnim czasie jest aż nadto, aby je przytaczać. Jednym ze wspomnianych wymagań jest zapewnienie monitoringu prewencyjnego, zapobiegającemu wtargnięciu osób nieuprawnionych na teren stacji, co wymaga usunięcia roślinności w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia - przekonuje Roman Bugaj.

Dzielnica wskazuje inne miejsce

Na miejscu widać, że drzewa od muru, za którym znajduje się stacja uzdatniania wody, oddziela pusta przestrzeń. Czy można w tym miejscu zrobić parking, zachowując jednocześnie drzewa?

- Naszym zdaniem tak. Oczekujemy, że MPWiK przedstawi projekt budowy parkingu, w którym nie będzie konieczna wycinka drzew – mówi Jerzy Gierszewski, rzecznik prasowy Pragi Południe. – Z oceny naszego Wydziału Ochrony Środowiska wynika, że część drzew jest rzeczywiście tak chora, że należy je wyciąć. Ale chcemy, żeby w miejsce chorych drzew zostały posadzone zdrowe – informuje rzecznik.

Drzewa przy ul. Lotaryńskiej | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Drzewa przy ul | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Drzewa przy ul | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Drzewa przy ul | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Drzewa przy ul. Lotaryńskiej | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Drzewa przy ul | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Drzewa przy ul | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Drzewa przy ul | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Drzewa przy ul. Lotaryńskiej | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Drzewa przy ul | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl

alex/b