Wnętrza kamienicy po wybuchu. Strażacy pokazują zdjęcia

Warszawa

Zniszczony budynek | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Akcja straży w budynku | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Efekt wybuchu | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Strażacy w zniszczonym budynku | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Środek budynku | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Budynek przy Kobielskiej | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Akcja strażaków | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Zniszczony budynek | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Akcja straży w budynku | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Efekt wybuchu | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Strażacy w zniszczonym budynku | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Środek budynku | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna
Budynek przy Kobielskiej | Wojciech Bedyński / stołeczna straż pożarna

Gruz, zniszczone okna i drzwi – strażacy pokazują zdjęcia ze środka kamienicy przy ulicy Kobielskiej, w której przed kilkoma dniami wybuchł gaz.

Do wybuchu doszło w ubiegły piątek. Już wtedy służby mówiły o silnej eksplozji, która wywołała spore zniszczenia wewnątrz kamienicy na Pradze Południe.

Silna eksplozja

Teraz można to zobaczyć na zdjęciach zrobionych podczas akcji straży pożarnej. W budynku widać gruz, a okna i drzwi powylatywały z framug. „Eksplozja była tak silna, ze wyrwane zostało przęsło ogrodzenia naprzeciwko budynku od strony ul. Siennickiej” – relacjonuje straż pożarna.

Ogień objął łącznie dwa mieszkania. Strażacy gasili go przez okno i od strony klatki schodowej. Konieczne było też wyłączenie dopływu prądu i gazu do budynku.

Eksplozja w praskiej kamienicy miała miejsce w ubiegły piątek około godziny 20.20. Doszło do niej na parterze dwukondygnacyjnego budynku. Jedna osoba w stanie ciężkim została odwieziona do szpitala. Pozostali lokatorzy noc spędzili u rodziny lub w ośrodku sportowym, gdzie dzielnica przygotowała 50 łóżek. Mieszkańcy podejrzewają, że to jeden z lokatorów mógł doprowadzić celowo do wybuchu. Jak ustaliliśmy, mężczyzna, którego mają na myśli, w chwili eksplozji był w mieszkaniu, gdzie do wybuchu doszło. Wkrótce miał zostać eksmitowany.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT.

Zniszczona kamienica przy ul. Kobielskiej
Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl
Uszkodzenia w budynku
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl