Wisła idzie na rekord

Warszawa

Wisła idzie na rekord | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wisła idzie na rekord | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wisła idzie na rekord | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wisła idzie na rekord | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wisła idzie na rekord | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wisła idzie na rekord | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wisła idzie na rekord | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wisła idzie na rekord | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wisła idzie na rekord | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl
Wisła idzie na rekord | Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

Dokładnie 20 lat temu Wisła w Warszawie osiągnęła rekordowy niski poziom 68 centymetrów. Jak mówią hydrolodzy, w czwartek zostanie on wyrównany, a w kolejnych dniach pewnie nawet pobity.

- 3 września 1992 było absolutne minimum - 68 centymetrów i od tej pory nie było niższego poziomu rzeki w Warszawie - mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl Grzegorze Walijewski, hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Idziemy na rekord

Nie było, ale już w najbliższych dniach może być. Już teraz czujnik zamontowany na moście Śląsko-Dąbrowskim pokazuje 71 centymetrów. Z kolei odczyt z wodowskazu w porcie praskim mówi o 72 centymetrach, choć faktycznie może pokazywać mniej. - Może on pokazywać o trzy centymetry mniej, bo w tym miejscu jest basen służący do parkowania łódek, np. policji rzecznej - wyjaśnia Walijewski.

Hydrolodzy prognozują, że w czwartek około godz. 8 rano poziom wody spadnie do 68 cm. - Nie są zapowiadane większe opady deszczu na południu Polski czy w samej Warszawie - zauważa Walijewski.

Wody w kranach nie zabraknie

Na tym nie koniec. Jeszcze w tym tygodniu będziemy zapewne świadkami nowego rekordu. - Jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że będzie nawet 67 centymetrów - mówi Walijewski.

Co to oznacza w praktyce? - Szlak jest zamknięty. Przy takim poziomie odpowiedzialność za ewentualną żeglugę spoczywa na kapitanie. Poniżej mostu Gdańskiego nie polecam pływania, bo jest to ryzykowne ze względu na sporą ilość kamieni, które mogą być niebezpieczne - dodaje.

Sprawa nie dotyczy już warszawskich linii turystycznych, bo te zakończyły kursowanie. Ale ich problemy nie omijały nawet przy nieco wyższym poziomie. - Niski stan wody utrzymuje się dość długo, przez kilka weekendów statek do Serocka kursował na skróconej trasie z Żerania, bo stan rzeki nie pozwalał na śluzowanie. Normalnie startował z Podzamcza - przypomina Konrad Klimczak z biura prasowego Zarządu Transportu Miejskiego.

Mieszkańcy zapewne też będą zastanawiać się, czy może zabraknąć wody w kranach. Wodociągowcy uspokajają, że tak niski stan wody w Wiśle nie ma znaczenia. - Warszawa zaopatrywana jest spod dna Wisły, a nie bezpośrednio z nurtu rzeki. Po drugie, zaopatrywana jest też z wody z Zalewu Zegrzyńskiego - tłumaczy Roman Bugaj z MPWiK.

Kolejny rekord

Ostatni rekord Wisła pobiła 2 lata temu. Wtedy jednak chodziło o przeciwny stan - Wisła przekroczyła wtedy 770 cm i o prawie 1,5 metra przekroczyła stan alarmowy.

ran/roody