WIOŚ zajął się sprawą smrodu na Radiowie. "Gromadzimy dowody"

Warszawa

Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.plCzyste Radiowo protestuje

Po apelach mieszkańców Bielan stołeczna prokuratura skierowała sprawę cuchnącej kompostowni na Radiowie do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Do 23 lutego WIOŚ ma zadecydować, czy konieczne jest wstrzymanie działalności, prowadzonej przez MPO.

O tym, że działalność kompostowni na Radiowie utrudnia życie nie tylko mieszkańcom Bielan, ale także pobliskich podwarszawskich miejscowości, informowaliśmy już wielokrotnie. Pierwszy akcja przeciwko niej zorganizowana została przez stowarzyszenie Czyste Radiowo w 2013 roku.

- Nie chodzi nam tylko o smród, który rozchodzi się po całej okolicy, ale także o ochronę pobliskich terenów przed skażeniem. Kompostownia sąsiaduje przecież z Parkiem Leśnym Bemowo i Puszczą Kampinoską - wyjaśnia Witold Rugowski, członek Czystego Radiowa.W listopadzie stowarzyszenie skierowało do prokuratury pismo, w którym wskazano m.in na negatywny wpływ działalności prowadzonej przez kompostownię na zdrowie mieszkańców oraz braki w dokumentacji MPO, zezwalającej na funkcjonowanie instalacji w takiej skali, jak obecnie.

Po zapoznaniu się z pismem, prokuratura zleciła WIOŚ przeprowadzenie postępowania dotyczącego zamknięcia kompostowni przy Kampinoskiej 1.

Wyniki do 23 lutego

Inspektorat ma czas na wyjaśnienie sprawy do 23 lutego.

- Postępowanie zostało zakwalifikowane jako szczególnie skomplikowane, dlatego na jego zakończenie WIOŚ ma 2 miesiące od daty wszczęcia procedur, czyli od 23 grudnia - tłumaczy Miłosz Jarzyński, naczelnik wydziału inspekcji. - Obecnie prowadzone jest postępowanie dowodowe w tej sprawie - dodaje.

Jak informuje przedstawiciel WIOŚ, po wydaniu decyzji strony będą miały 14 dni na wniesienie odwołania do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.

- W przypadku, gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwoli na stwierdzenie, że działalność przedmiotowych instalacji powoduje pogorszenie stanu środowiska w znacznych rozmiarach lub zagraża życiu lub zdrowiu ludzi, wojewódzki inspektor ochrony środowiska wyda decyzję o wstrzymaniu tej działalności, nadając jej rygor natychmiastowej wykonalności - podkreśla Jarzyński.

Poprzednie kontrole nie wykazały większych nieprawidłowości

WIOŚ zaznacza, że kontrole instalacji, znajdujących się na terenie zakładu przy Kampinoskiej, przeprowadzone zostały także w ubiegłym roku, w okresie od 16 lipca do 14 sierpnia.

Inspektorat wskazał dwa uchybienia: "brak pozwolenia wodnoprawnego na wprowadzanie ścieków przemysłowych ze składowiska odpadów Radiowo, zawierających substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego do urządzeń kanalizacyjnych, będących własnością MPWiK w m. st. Warszawie oraz prowadzenie odzysku odpadów niezgodnie z metodą odzysku określoną w decyzji Nr 624/OŚ/2004 Prezydenta m.st. Warszawy z dnia 29 lipca 2004r., znak: OŚ-II-GO-rm/7636/4-Bm/6020/04 ze zmianami".

"Podczas kontroli nie stwierdzono nieprawidłowości, które skutkowałyby bezpośrednim zagrożeniem dla środowiska" - czytamy jednak w oświadczeniu WIOŚ.

Będzie grzywna dla MPO?

- W decyzji wskazano, że odpady, po wyjściu z biostabilizatora, będą rozdzielane na 2 frakcje. Z ustaleń kontroli wynika, że odpady nie są rozdzielane, tylko po usunięciu materiałów ferromagnetycznych są przewożone na pola pryzmowe. Taki sposób postępowania stanowi naruszenie warunków decyzji, lecz jest zgodny z wymaganiami rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 11 września 2012 r. w sprawie mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych - wyjaśnia Jarzyński.

W związku z wykrytymi nieprawidłowościami, WIOŚ prowadzi aktualnie postępowanie administracyjne, zmierzające do wymierzenia MPO kary pieniężnej za gospodarowanie odpadami niezgodnie z posiadanym zezwoleniem na przetwarzanie odpadów.

Śmierdzący problem na granicy dzielnic

Radiowo to wysypisko i kompostowania, znajdujące się na granicy dwóch dzielnic: Bemowa i Bielan oraz gminy Stare Babice. Śmieci gromadzone są tam od początku lat 60. Rekultywacja tego miejsca już się rozpoczęła, zaczęło się odgazowywanie górki. Wysypisko miało zostać zamknięte do 2014 roku, ale termin został przedłużony. Śmieciowa góra będzie rosła do końca 2016 roku. Dłużej, bo do 2019 roku, funkcjonować ma sąsiadująca z wysypiskiem kompostownia. Jej zamknięcie uzależnione jest od terminu otwarcia nowoczesnej spalarni śmieci, której budowę zapowiedziało MPO.

Tak o działaniu kompostowni mówią członkowie Czystego Radiowa:

Mówi Eryk Kłosowski ze stowarzyszenia Czyste Radiowo
Tomasz Zieliński, tvnwarszawa.pl

jk/lulu