Wielkie bajoro przy rondzie Wiatraczna

Warszawa

Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl
Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl
Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl
Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl
Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl
Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl
Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl
Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl
Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl
Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl
Wielkie bajoro | P. i A Makowscy / warszawa@tvn.pl

Mieszkańcy bloku przy ul. Kobielskiej 23 pod oknami mają widok na… spektakularne bajoro. Miejsce wciąż czeka na sensowne zagospodarowanie.

Ulica znajduje się niedaleko ronda Wiatraczna, które - jak porzypomina autor zdjęć - jest wizytówką Grochowa. Na skrzynkę warszawa@tvn.pl przysłał zdjęcia, na których widać, jak to wygląda z bliska.

Parking, bajoro, kurz

- Teren należy do miasta. Tuż po skończonej budowie był przez dewelopera zrekultywowany (świeża ziemia, posadzona trawa), jednak nie został zabezpieczony, co w rezultacie spowodowało powstanie dzikiego parkingu. Gdy nie pada na tym terenie i w jego okolicy parkuje ponad 100 samochodów ale i autobusy prywatne. Zniszczony i zabłocony chodnik (jeżdżą nim samochody), zniszczona zieleń, duszący kurz kiedy jest sucho, a bajoro kiedy pada – pisze mieszkaniec Kobielskiej.

„Sami rekultywują”

Jak tłumaczy, gmina nie ma pieniędzy na rekultywację tego miejsca, a dzierżawa, którą proponuje jest za droga. - My mieszkańcy postulowaliśmy o ogrodzenie terenu słupkami, dostarczenie ziemi i nasion trawy, a sami dokonamy rekultywacji. Ale przekazanie terenu musi być darmowe – tłumaczy autor listu.

Propozycja została bez odzewu. A efekty widać na zdjęciach.

su/roody