Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Wiejski akcent w centrum miasta

Warszawa

Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.plDrewniana konstrukcja na placu Defilad

Drewniana budka, niepokojąco przypominająca wiejską sławojkę pojawiła się w sercu Warszawy.

Widziałem już wiele. Toalety zamienione w bary z kebabem, zrujnowane szalety, do których nikt się przyznaje, plastikowe "tojki" w reprezentacyjnych miejscach, automaty, w których muszla wyjeżdża spod użytkownika, supertoaletę za prawie 5 milionów złotych czy jej brak na placu za 22 miliony

A jednak widok drewnianej sławojki na placu Defilad zaskoczył. Bo jak to tak? Synonim cywilizacyjnego zacofania pręży się bez żenady w sercu europejskiej metropolii z aspiracjami? Może to tylko fatamorgana? Szczypię się w rękę, przecieram oczy, nie znika. Może więc jakaś artystyczna prowokacja, głos w niekończącej się dyskusji o wyższości lokalsów nad przyjezdnymi (albo odwrotnie)?

Trzeba zakasać rękawy i brać się do pisania kolejnego odcinka Toaletowej Epopei Warszawy. Po wyjaśnienia idę do pobliskiego Pawilonu Warszawa. – Ta drewniana konstrukcja… czy to wychodek? – pytam zawstydzony.

Pracowniczki uśmiechają się z politowaniem i odsyłają go kolegi. Chyba nie jestem pierwszym, który o to zapytał. Idę i wiem, co zaraz usłyszę: no wiem pan, to tymczasowe, inaczej się nie dało, przetarg się nie udał, wykonawca zawiódł, wodociągi nie dały zgody, poza tym - rozumie pan redaktor - wytyczne konserwatora, plan miejscowy, ograniczony budżet... Dobrze znana melodia coraz mocniej brzmi w uszach.

Przedstawiam się, pytam i... dowiaduję, że jednak nie tym razem. – To przechowalnia leżaków. Chcieliśmy ustawić blaszaną szczękę, która w latach 90. była dla tego miejsca bardziej charakterystyczna, ale nie udało nam się załatwić. Dlatego zdecydowaliśmy się na sławojkę – słyszę od swojego rozmówcy.

Oddycham z ulgą.

– Ale nie jest typowa, bo nie ma wyciętego serduszka, tylko podłużny otwór – zauważa.

Fakt, ten detal mi umknął.

Piotr Bakalarski

Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Matuesz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Matuesz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
Drewniana konstrukcja na placu Defilad | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl