Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Wiceprezydent przeprasza mieszkańców Warszawy

Warszawa

TVN24Jarosław Jóźwiak przeprasza kierowców

Wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak przeprasza kierowców za wtorkowe utrudnienia spowodowane przejazdem kolarzy przez Warszawę. - Kolejny taki problem będziemy mieli dopiero... za cztery lata - obiecuje.

O tym, że we wtorek w centrum miasta można się będzie spodziewać utrudnień wiadomo było od kilku dni. Ale to co działo się na stołecznych drogach zaskoczyło i zdenerwowało niejednego kierowcę. W dniu imprezy wiceprezydenci przerzucali się odpowiedzialnością za fatalną organizację, w środę TVN24, w programie "Wstajesz i Wiesz" o Tour de Pologne mówił Jarosław Jóźwiak.

Raz na cztery lata

- Raz na cztery lata - kiedy odbywa się olimpiada - Tour De Pologne ma zmienioną datę i nie wypada w Warszawie w niedzielę. W związku z tym, że właśnie w tym roku mamy olimpiadę, rajd odbył się w tygodniu - tłumaczył Jóźwiak wiceprezydent Warszawy.

I dodawał, że jeżeli chodzi o organizację ruchu i znaki na Tour De Pologne zostały one postawione razem ze znakami na szczyt NATO. Czyli stały - nie tak jak jest wymagane ustawowo tydzień - a dwa tygodnie. Miasto miało informować o utrudnieniach również przez komunikaty prasowe.

- Niestety nie da zorganizować startu tak dużej imprezy w sposób, który nie utrudniłby ruchu. Bardzo przepraszam kierowców, ale przypominam - kolejny taki problem będziemy mieli za cztery lata - mówił Jóźwiak.

Podczas programu wspomniał również, że w przyszłości miasto chciałoby przygotować "pakiet informacyjny". - Będziemy zobowiązywać każdego organizatora dużych imprez do rozdysponowania odpowiedniej ilości ulotek i plakatów - kwituje.

Ogromne utrudnienia dla kierowców

Zgodnie z zapowiedziami, we wtorek policja zamknęła dla ruchu rondo de Gaulle’a. Nikt nie pomyślał jednak o kierowcach jadących mostem Poniatowskiego od strony Pragi. Zamiast skierować ich na Wał Miedzeszyński czy Wisłostradę, pozwolono im dojechać do samego ronda, gdzie stanęli.

Część łamała zakaz wjazdu na Nowy Świat, ale większość zgodnie z przepisami skręcała w jedyną dostępną ulicę – Smolną. Tyle że nią – po odstaniu swojego w korku – wracali w Al. Jerozolimskie. Co bardziej zdesperowani wybierali więc nielegalną nawrotkę przez torowisko na wysokości Muzeum Narodowego.

Po kilkudziesięciu minutach policja zdecydowała się na otwarcie ronda. Równocześnie zamknięto most na wysokości Wisłostrady, więc po chwili korek się rozładował i policja mogła zacząć myśleć o ponownym zamknięciu ronda na czas przejazdu kolarzy.

To oczywiście nie oznaczało końca utrudnień w centrum miasta - korek przeniósł się na Wisłostradę, gdy kolarze dotarli do Warszawy sytuacja się pogorszyła.

ZOBACZ NASZĄ RELACJĘ Z UTRUDNIEŃ

Korek na WisłostradzieLech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
wideo 2/6

kz/mś