Wiceprezydent: o budowie pomnika dowiedzieliśmy się z tvnwarszawa.pl

Warszawa

Budowa na placu Piłsudskiego Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
wideo 2/3

Władze miasta nie kryją oburzenia z powodu rozpoczętej właśnie budowy pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego. Wiceprezydent stolicy mówi o specjalnym omijaniu przepisów i aroganckim traktowaniu prawa.

29 stycznia Jacek Sasin złożył wniosek o lokalizację pomnika, 2 lutego wojewoda Zdzisław Sipiera go zatwierdził, a już 5 lutego decyzja stała się ostateczna. Tymczasem stołeczni urzędnicy twierdzą, że nie wiedzieli o rozpoczęciu prac.

"Mówię całkiem poważnie"

- Jak się państwo dowiedzieli o rozpoczęciu budowy? - zapytała wiceprezydenta Warszawy reporterka TVN24 Maria Mikołajewska.

- Z portalu tvnwarszawa, mówię całkiem poważnie - odparł Michał Olszewski. - Dla nas to jest najbardziej oburzające, to pokazuje, z jaką arogancją i butą się pokazuje miejską przestrzeń i jak się do niej podchodzi. Problem polega na tym, że od początku domyślaliśmy się, że to może temu służyć, w sensie budowie pomnika. Chociaż wszyscy politycy nabierali wody w usta i mówili, że absolutnie "nie". Mi, jako mieszkańcowi i urzędnikowi samorządowemu jest to nie do pomyślenia, żeby móc z taką arogancją potraktować przepisy, specjalnie je ominąć - zaznaczał Olszewski przed kamerą TVN24.

Decyzja lokalizacyjna wydana przez wojewodę mazowieckiego dotyczy wyłącznie pomnika ofiar tragedii smoleńskiej. Z kolei rzecznik ratusza podkreśla, że oprócz pozwolenia na budowę potrzebna jest jeszcze zgoda Rady Warszawy, której w tym przypadku nie ma.

- Zamknięcie placu Piłsudskiego na cele obronne było wybiegiem służącym do budowy pomników – przyznał w środę w rozmowie z tvnwarszawa.pl Bartosz Milczarczyk.

Pytany o planowane działania informuje, że w pierwszej kolejności ratusz wystąpi z wnioskiem do wojewody mazowieckiego, aby ten uznał miasto za stronę w postępowaniu. - Będziemy więc wnosić o wznowienie postępowania i uznanie nas za stronę. Jeśli to nie przyniesie efektu, wówczas odwołamy się do sądu - zapowiedział.

CZYTAJ WIĘCEJ O CAŁEJ SPRAWIE.

Co z pomnikiem Lecha Kaczyńskiego?

Pomnik upamiętniający wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej będzie realizowany na podstawie projektu Jerzego Kaliny. Ma przypominać trap prowadzący do samolotu (lub jego statecznik), na którym znajdą się nazwiska wszystkich ofiar. Jego podstawa ma być podświetlona.

Jednak społeczny komitet budowy pomników dąży do budowy również drugiego monumentu - upamiętniającego Lecha Kaczyńskiego. Decyzja o lokalizację w tej sprawie jeszcze do wojewody nie wpłynęła. Na razie wiadomo jedynie, jak pomnik będzie wyglądać. Figura byłego prezydenta ma być ustawiona na cokole i mierzyć siedem metrów.

ran/pm