Weekend bez mandatów nad Wisłą. "Nie będziemy wysyłać dodatkowych patroli"

Warszawa

Tomasz Zieliński, tvnwarszawa.plPiątek na bulwarach

Ani jednego mandatu za picie alkoholu na bulwarach nie wystawiła w ten weekend stołeczna policja.

Kiedy w piątek wybraliśmy się z kamerą na schodki pod mostem Poniatowskiego, spotkaliśmy tłum młodych ludzi cieszących się z pierwszych ciepłych dni i raczących się piwem. Na miejscu trudno było zauważyć jednak partol policji.

W poniedziałek zapytaliśmy rzecznika prasowego komendy w Śródmieściu, ile mandatów wystawiono na bulwarach w weekend. - We wskazanych miejscach i okresie policjanci nie wystawili mandatów karnych za wymienione wykroczenia (picie alkoholu w miejscu publicznym - red.) - odpowiedział nam Robert Szumiata.

Jak dodał, nie oznacza to że patrole zniknęły z lewego brzegu Wisły. Na miejscu byli policjanci z tego rejonu. Nie było natomiast dodatkowych. - Nie będziemy wysyłać dodatkowych patroli - stwierdził w rozmowie z tvnwarszawa.pl Szumiata.

Sprawa Tatały

Z takiego obrotu sprawy zadowoleni są amatorzy spożywania napojów wyskokowych, których ciepła i słoneczna aura zachęciła do pobytu nad Wisłą. Pytani w piątek przez naszego reportera, czy nie obawiają się mandatu za picie na bulwarach, wskazywali na wyrok Sądu Okręgowego w głośnej sprawie Marka Tatały.

W ostatni poniedziałek marca sąd uniewinnił go od zarzutu, który stawiała mu policja - mężczyzna w 2015 roku spożywał alkohol na betonowych schodach na bulwarze po lewej stronie Wisły. Wówczas Tatała usłyszał zarzut spożywania alkoholu w miejscu zabronionym. Sąd Okręgowy opierając się na wskazówkach Sądu Najwyższego, uznał że bulwary wiślane nie są ulicą.

Wyrok nie oznacza jednak, że wszędzie nad Wisłą można pić alkohol. Po pierwsze dlatego, że nie stanowi on prawa, czyli inne sądy mogą tę sprawę interpretować inaczej. Po drugie dlatego, że orzeczenie wydane przez sędzię Beatę Wehner dotyczy jedynie tego miejsca, w którym Marek Tatała pił piwo.

Indywidualna ocena

W dniu ogłoszenia wyroku sądu zapytaliśmy, czy funkcjonariusze będą nadal wystawiać mandaty za picie alkoholu nad Wisłą. Rzecznik policji Mariusz Mrozek mówił wówczas że, policjanci każdą sytuację będą oceniać indywidualnie.

- Jeśli uznają, że dochodzi do łamania ustawy o wychowaniu w trzeźwości, to będą reagować. Przypominam o wcześniejszych wyrokach sądów, które przyznawały rację funkcjonariuszom. A w Polsce nie ma prawa precedensowego - podkreślał Mrozek.

Piątek na bulwarachTomasz Zieliński, tvnwarszawa.pl
wideo 2/7

md/r