Wawer: zalane ulice i chodniki

Warszawa

Rafał /warszawa@tvn.plKałuża na ulicy Planetowej

Część ulic w Wawrze zamieniło się w bajora i rozlewiska. Na ogromne kałuże skarżą się piesi, bo nie mają jak chodzić. Narzekają też kierowcy, bo pod wodą często ukryte są dziury w jezdni.

Ulica Sęczkowa w Wawrze po roztopach zalana jest na długości ok. 80 metrów. Próby wypompowania wody na niewiele się zdały. Mieszkańcy, którzy nie mogli się doczekać pomocy władz dzielnicy, w niedzielę postanowili zorganizować nietypowy protest. Nad ogromną kałużą pojawiło się kilkadziesiąt osób, część z nich w strojach kąpielowych i maskach do nurkowania. Był też ponton i ratownik oraz kiełbaski i wspólne śpiewanie. CZYTAJ WIĘCEJ.

Osterwy, Planetowa...

Po artykule o proteście na ul. Sęczkowej, na skrzynkę warszawa@tvn.pl zaczęły spływać informacje i filmy również z innych miejsc w Wawrze. Wiele ulic tej dzielnicy nie ma odwodnienia i woda spływająca z jezdni wsiąka po prostu w ziemię. Gdy jest jej jednak dużo, rozlewa się na całą szerokość ulicy, nierzadko sięgając i chodnika. Kierowcy ze strachem o opony i felgi wjeżdżają w wodę, a piesi, chwytając się ogrodzeń, balansują na wąskich paskach suchej ziemi.

– Nie można przejść chodnikiem – żali się internauta Rafał i przesyła filmy nagrane na dwóch ulicach Osterwy i Planetowej.

Kałuża na Osterwy
Rafał /warszawa@tvn.pl

"Bo nie ma kanalizacji"

- Jesteśmy dzielnicą rozległą. Roztopy spowodowały, że wody się nazbierało nie tylko na ulicy Sęczkowej, ale w całym Wawrze. Nie mamy dróg odwodnionych, nie mamy kanalizacji takiej, jak np. w centrum Warszawy - tłumaczył w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 Andrzej Murat, rzecznik prasowy dzielnicy.

Potopienia na Wawrze zdarzają się nie tylko z powodu topniejącego śniegu. Po wiosennych i letnich ulewach notorycznie zalewane były m.in. domy przy ulicy Czołgistów.

Bajoro przy Wiatracznej

Woda z topniejącego śniegu daje się we znaki również w innych dzielnicach Warszawy.

- Dwa urocze bajorka są na Świderskiej, pod mostem Północnym, z jednej i z drugiej strony. Jeździ tam mnóstwo samochodów, a nawet autobusy, np. nowy 214 – pisze na warszawa@tvn.pl internauta Jacek.

Wielkie bajoro powstało też przy rondzie Wiatraczna. Zainteresowała się już nim kaczka. Być może, jeżeli dobrze się jej będzie po nim pływać, wkrótce pojawi się tu więcej krzyżówek. Zdjęcie ptaka przysłał internauta podpisujący się xxlgreg.

CZYTAJ WIĘCEJ O BAJORZE PRZY RONDZIE WIATRACZNA

wp/par