Warszawiacy oceniają. Reforma śmieciowa

Warszawa

Marcin Gula/Tvnwarszawa.plWarszawiacy o problemach z wywozem śmieci

Zamieszanie wokół wprowadzenia w życie zapisów nowej ustawy śmieciowej było jednym z powodów krytyki, jaka spadła na Hannę Gronkiewicz-Waltz i kroplą, która przelała czarę goryczy. Warszawiacy ruszyli do składania podpisów pod wnioskiem o referendum, a ratusz zaczął się ratować rozwiązaniami pomostowymi.

W przededniu referendum, w którym warszawiacy będą decydować, czy chcą odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz pytamy, jak mieszkańcy miasta oceniają jej rządy. Sprawdzamy, jakie są najbardziej sporne kwestie i przypominamy, co udało się zrobić, a z czym rządząca ekipa sobie nie poradziła.

Po komunikacji miejskiej daliśmy wam do oceny warszawskie drogi i utrudnienia na nich. W trzeciej części cyklu "Warszawiacy oceniają" zapytaliśmy o zmiany w odbiorze śmieci.

Problem śmieciowy

- Pojemniki są nieumyte, co grozi rozmnożeniem się robactwa, jest gorzej, niż było, należy się dwója - słyszymy na jednym z ursynowskich osiedli.

I takie głosy pojawiają się najczęściej, choć nie brakuje pozytywnych opinii.

- U nas jest jest dobrze, ale to zależy od spółdzielni - słyszymy gdzie indziej.

Problem z wywozem śmieci dotyczy również tzw. odpadów chemicznych. - Nikt nie chce ich zabierać i nie wiadomo, co z nimi zrobić - mówi jedna z naszych rozmówczyń.

Podobne problemy ludzie zgłaszają ze starymi meblami i innymi dużymi śmieciami.

Warszawa, jako jedno z niewielu miast, nie poradziła sobie z wprowadzeniem ustawy śmieciowej, a program pomostowy będzie obowiązywał aż do lutego.

O problemach z wprowadzeniem ustawy śmieciowej czytaj tutaj.

Ratusz: "Jest nieźle"

Wiceprezydent Jarosław Dąbrowski broni systemu pomostowego.

Jarosław Dąbrowski dobrze ocenia system wywozu śmieci w Warszawie
Marcin Gula/Tvnwarszawa.pl

- Śmieci są odbierane jak do tej pory, stawki zaproponowane przez radę miasta korzystne, więc chyba system działa nie najgorzej. Jeżeli chodzi o nieprawidłowy system wywozu śmieci, to tak było przed 1 lipca i zdarza się i teraz. Takie sytuacje trzeba zgłaszać na naszą infolinię - ucina Dąbrowski.

WIĘCEJ O SPECJALNEJ INFOLINII DLA MIESZKAŃCÓW.

System pomostowy

Zgodnie z przepisami tzw. ustawy śmieciowej, gminy do 1 lipca br. miały przeprowadzić przetargi na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Nie udało się to m.in. w Warszawie, gdzie do 31 stycznia 2014 r. będzie obowiązywał tzw. system pomostowy.

W tym czasie mieszkańcy będą przekazywać opłatę śmieciową miastu, a nie firmom śmieciowym. Miasto będzie z niej opłacać faktury za odbiór śmieci.

Mieszkańcy stolicy od 1 lipca zapłacą za segregowane odpady od 10 do 60 zł - ZOBACZ WIĘCEJ O STAWKACH. To mniej więcej o połowę mniej, niż to wynikało z poprzedniej uchwały rady miasta, którą wprowadzono by, gdyby przetarg został rozstrzygnięty. Jakie będą stawki po 31 stycznia 2014 r., na razie nie wiadomo.

Część mieszkańców skarżyła się, że już dziś płacą więcej niż wcześniej.

Lwia część dla MPO

9 września ratusz ogłosił wyniki przetargu na odbiór odpadów. Zdecydowano, że pięć obszarów stolicy obsłuży MPO, trzy Lekaro i jeden firma SITA. Czytaj więcej o tym podziale.

Jeżeli wyniki przetargu się uprawomocnią, to wybrane firmy będą odbierały śmieci po zakończeniu okresu pomostowego i wprowadzeniu docelowego systemu gospodarowania odpadami.

Wielcy przegrani

Zgodnie z wyborem ratusza, żadnego obszaru nie obsłużą Remondis i Byś. Druga firma dwukrotnie zaskarżała już przetargi na odbiór śmieci. Za pierwszym Krajowa Izba Odwoławcza nakazała poprawić przetarg. Jeden z najważniejszych zarzutów dotyczył zapisu, zgodnie z którym wykonawcy mieli się wykazać konkretną instalacją regionalną do odbioru odpadów o określonych mocach. To preferowało konkretnego wykonawcę - należącą do miasta firmę MPO. Izba to potwierdziła w swoim orzeczeniu.

We wrześniu kolejne odwołanie do KIO złożyły Byś i Remondis. Firmy twierdzą, że cena proponowana przez zwycięskie MPO jest zaniżona, a miejska spółka jest w złej kondycji finansowej - czytaj więcej.

Referendum 13 października

Referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydent Warszawy odbędzie się 13 października. Tego dnia lokale wyborcze będą czynne od 7 do 21. Na kartach do głosowania znajdzie się jedno pytanie: Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Hanny Beaty Gronkiewicz-Waltz Prezydenta m.st. Warszawy przed upływem kadencji?

Tak wygląda karta do głosowania
PKW

Referendum będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 liczby wyborców, którzy głosowali wyborach na prezydenta Warszawy w 2010 roku. Wtedy w głosowaniu wzięło udział 649 049 osób. Oznacza to, że referendum w sprawie odwołania prezydent będzie ważne, jeśli zagłosuje co najmniej 389 430 osób. Wynik referendum jest rozstrzygający, jeżeli za jednym z rozwiązań w sprawie poddanej pod referendum oddano więcej niż połowę ważnych głosów.

Inicjatorem referendum jest Warszawska Wspólnota Samorządowa. Podpisy pod wnioskiem o jego przeprowadzenie zbierały też m.in. PiS i Ruch Palikota. Gronkiewicz-Waltz zarzuca się m.in. podwyżki cen biletów, nieprzygotowanie miasta do przejęcia gospodarki odpadami od 1 lipca br., źle prowadzone inwestycje i rozrost biurokracji.

Jak oceniacie odbiór śmieci po reformie śmieciowej?

Co myślicie o nowych stawkach?

Wpisujcie swoje oceny (od 1 do 5) wraz z uzasadnieniem na forum tvnwarszawa.pl.

WSZYSTKO O REFERENDUM W WARSZAWIE - ZOBACZ.

ij/roody