Warszawiacy oceniają: Euro 2012 i sport

Warszawa

Marcin Gula, tvnwarszawa.plWarszawiacy o ofercie sportowej miasta

Z jednej strony udana organizacja Euro 2012 i innych imprez sportowych oraz nowe boiska szkolne, a z drugiej - pogarszająca się sytuacja stołecznych klubów i sekcji innych, niż piłkarskie. Ocena "sportowej" działalności ratusza jest niejednoznaczna.

W przededniu referendum, w którym warszawiacy będą decydować, czy chcą odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz pytamy, jak mieszkańcy miasta oceniają jej rządy. Sprawdzamy, jakie są najbardziej sporne kwestie i przypominamy, co udało się zrobić, a z czym rządząca ekipa sobie nie poradziła.

Piłka nożna i długo nic

Sport to jedna z tych dziedzin, w której obecne władze Warszawy odnotowały niewątpliwe sukcesy. Największym jest sprawna organizacja piłkarskich mistrzostw Europy Euro 2012, którą podkreślali przedstawiciele UEFA, a także turyści i mieszkańcy miasta.

W ciągu obu kadencji Hanny Gronkiewicz-Waltz powstało lub zostało wyremontowanych wiele kompleksów sportowych. Miasto może się pochwalić oddaniem do użytku 8 Syrenek i 11 Orlików, czyli wielofunkcyjnych boisk sportowo-rekreacyjnych. Co z tego, skoro wiele z nich jest dla dzieci niedostępnych np. w czasie wakacji?

Problemy małych klubów

W tym samym czasie ze sportowej mapy miasta znikały obiekty WKS Gwardii Warszawa, klubu sportowy z wieloletnią tradycją. Boiska i budynki, na których trenowali wychowankowie klubu, zostały zamknięte po decyzji nadzoru budowlanego stwierdzającej, że stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa. Miasto nie pomogło w rozmowach z policją, która jest właścicielem obiektów.

Trudna lub wręcz dramatyczna jest sytuacja innych klubów. Nie wykorzystano szansy na remont obiektów Skry za pieniądze prywatnego inwestora - ratusz w ogóle nie podjął z nim rozmów i procesuje się o prawo do gruntów, na których stoi walący się stadion. Na granicy upadku balansują też młodzieżowe sekcje stołecznych klubów.

Kibiców piłki nożnej podzieliła największa miejska inwestycja sportowa, rozpoczęta jeszcze przez poprzedników Hanny Gronkiewicz-Waltz - stadion Legii. Druga stołeczna drużyna - Polonia - nie doczekała się remontu stadionu, także należącego do miasta.

Opinie są podzielone

- Jest za mało wszystkiego. Stadion powinien być otwarty dla młodzieży w tygodniu - tak ocenia ofertę sportową Warszawy część jej mieszkańców.

Jednak większość z nich uważa, że jest bogata i nie ma na co narzekać. - Oferta sportowa jest naprawdę duża. Jeżeli chce się uprawiać sport, to jest gdzie - mówi mieszkanka Mokotowa. - Wybór jest ogromny, od tańca po sporty walki - dodaje nasz kolejny rozmówca.

Baza jest bardzo duża i atrakcyjna

- Wybudowaliśmy bardzo dużo boisk przyszkolnych, nowych, nowoczesnych, bezpiecznych. Weszliśmy w program Orlików, zbudowaliśmy boiska w programie Syrenka, jednocześnie realizujemy program budowy siłowni, więc myślę, że ta dostępność do sportu jest duża - mówi wiceprezydent Jacek Wojciechowicz i ocenia ofertę sportową miasta bardzo wysoko.

Wiceprezydent Wojciechowicz o ofercie sportowej Warszawy
Marcin Gula/Tvnwarszawa.pl

Referendum 13 października

Referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydent Warszawy odbędzie się 13 października. tego dnia lokale wyborcze będą czynne od 7 do 21. Na kartach do głosowania znajdzie się jedno pytanie: Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Hanny Beaty Gronkiewicz-Waltz Prezydenta m.st. Warszawy przed upływem kadencji?

Referendum będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 liczby wyborców, którzy głosowali wyborach na prezydenta Warszawy w 2010 roku. Wtedy w głosowaniu wzięło udział 649 049 osób. Oznacza to, że referendum w sprawie jej odwołania będzie ważne, jeśli zagłosuje co najmniej 389 430 osób. Wynik referendum jest rozstrzygający, jeżeli za jednym z rozwiązań w sprawie poddanej pod referendum oddano więcej niż połowę ważnych głosów.

Inicjatorem referendum jest Warszawska Wspólnota Samorządowa. Podpisy pod wnioskiem o jego przeprowadzenie zbierały też m.in. PiS i Ruch Palikota. Gronkiewicz-Waltz zarzuca się m.in. podwyżki cen biletów, nieprzygotowanie miasta do przejęcia gospodarki odpadami od 1 lipca br., źle prowadzone inwestycje i rozrost biurokracji.

ij/roody