Warszawa znów biega. Zamknięte ulice na Mokotowie i w Śródmieściu

Warszawa

Marek Wilczek / mat. prasowe"Biegnij Warszawo" po raz kolejny na ulicach stolicy

W niedzielę na ulicach Warszawy pojawiło się 10 tysięcy uczestników imprezy Biegnij Warszawo i 1500 piechurów biorących udział w imprezie Maszeruję – Kibicuję. Największe utrudnienia były na Mokotowie i w Śródmieściu.

Biegnij Warszawo to największy w Polsce bieg masowy. Rywalizacji towarzyszyła impreza Maszeruję – Kibicuję - przemarsz kibiców pięciokilometrową pętlą wytyczoną obok trasy biegu.

Dziesięciokilometrowa trasa prowadziła następującymi ulicami: Czerniakowska (obydwie jezdnie), Chełmska, Belwederska, Spacerowa, Goworka, Puławska, Bagatela, Al. Ujazdowskie, Piękna, Marszałkowska, Al. Jerozolimskie, Nowy Świat, pl. Trzech Krzyży, J. Matejki, Wiejska, Górnośląska, Myśliwiecka, Łazienkowska.

Natomiast akcja Maszeruję – kibicuję objęła ulice: Szwoleżerów, Agrykola, Al. Ujazdowskie, pl. Trzech Krzyży, Mokotowska, Wilcza, Łazienkowska.

Utrudnienia od samego rana

Kierowcy chcący jechać w niedzielę przez Mokotów i Śródmieście mieli nie lada problem. Już o 5 rano zamknięta dla ruchu była ulica Łazienkowska. Od godziny 7 nieprzejezdna była także zachodnia jezdnia Czerniakowskiej od Łazienkowskiej do Szwoleżerów.

Dwie godziny później organizatorzy zamknęli dla ruchu także wschodnią jezdnię Czerniakowskiej na tym odcinku.

Od godziny 10.45 nieprzejezdna była już cała trasa biegu.

Od rana ZTM wprowadził także zmiany w komunikacji. Autobusy były kierowane etapami na trasy objazdowe, najbliższymi przejezdnymi równoległymi ulicami.

Rok temu zmarł mężczyzna

Rok temu podczas Biegnij Warszawo doszło do tragedii. Tuż po ukończeniu biegu zasłabł jeden z uczestników imprezy. Był reanimowany na miejscu zdarzenia, ale zmarł w szpitalu. Jak ustaliła prokuratura, przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

W tym roku dla organizatorów priorytetem było niedopuszczenie do podobnej tragedii. - Desygnujemy 44 osoby, w tym trzech lekarzy. Oprócz ambulansów będą inne środki transportu, z podstawowym wyposażeniem, które szybciej i sprawniej będą mogły przedrzeć się przez wielotysięczny tłum. Mam tu na myśli elektryczne hulajnogi, skutery i quady ratunkowe – zapowiadał dr nauk medycznych Robert Gajda, dyrektor centrum medycznego biegu.

Na tym zabezpieczenie medyczne się jednak nie skończy. - Ponadto pobiegnie 15 medyków, gotowych do udzielenia pomocy potrzebującym. Uruchamiamy także specjalny numer 783 978 446, gdyby trzeba było wezwać pomoc. Oby nie musiał być przez nikogo użyty - dodawał.

Badali się przed biegiem

Od poniedziałku do piątku w Pałacu Kultury i Nauki działał punkt medyczny, dostępny dla wszystkich uczestników biegu, którzy odebrali pakiety startowe. – Przez tydzień przebadało się w nim ponad 1000 biegaczy – informował Michał Owczarek, rzecznik imprezy.

To kolejna impreza biegowa w ostatnim czasie w stolicy. W zeszłą niedzielę ulice Warszawy zablokowali uczestnicy Maratonu Warszawskiego. Natomiast 11 listopada czeka nas jeszcze Bieg Niepodległości.

Trasa biegu
mat. prasowe
Śmierć na mecie "Biegnij Warszawo"
"Fakty" TVN

jb/PAP/r