Czy odcinek S7 pod Warszawą będzie kosztować dwa razy więcej? Są oferty w nowym przetargu

Warszawa | Najnowsze

Autor:
ab/pm
Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl
Shutterstock, Google MapsNowy przetarg na budowę S7 pod Warszawą

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad otworzyła oferty w powtórnym przetargu na dokończenie projektowania i budowy południowego wylotu z Warszawy drogi ekspresowej S7. Najtańsza oferta wynosi dwa razy więcej, niż pierwotnie zakontraktowano.

Do przetargu zgłosiło się osiem firm i konsorcjów. Najniższą kwotę, przeszło 457,3 milionów złotych, zadeklarowała spółka Polaqua, zaś najwyższą cenę, przekraczającą 539,4 milionów - firma Strabag. Pozostałe oferty od wahają się w zakresie od 465 do 537 milionów złotych. 

Wszystkie stawki przekraczają kwotę, jaką zarezerwowała na to zadanie GDDKiA, czyli przeszło 331 milionów.

Umowa podpisana będzie w lutym 2020

Jak przekazała rzeczniczka GDDKiA Małgorzata Tarnowska, oferty będą analizowane pod kątem cenowym i merytorycznym.

GDDKiA zakłada, że umowa z wykonawcą - w przypadku braku odwołań - zostanie podpisana w lutym 2020 roku. Wykonawca na realizację zadania będzie miał 26 miesięcy od daty jej zawarcia. Zakończenie wszystkich prac przewidywane jest jesienią 2022 roku.

Pierwszy z trzech odcinków nowej wylotówki z Warszawy w stronę Krakowa w ciągu drogi S7, czyli od węzła Lotnisko (bez węzła) do węzła Lesznowola (z węzłem), ma mieć ok. 6,64 km i dwie jezdnie po trzy pasy ruchu. Na tym odcinku powstaną dwa węzły drogowe: Zamienie i Lesznowola oraz osiem wiaduktów i kładka pieszo-rowerowa.

Na pozostałych dwóch odcinkach, czyli między Lesznowolą a Tarczynem oraz pod Grójcem, trwają już prace.

Odstąpiono od umowy z poprzednim wykonawcą

W maju GDDKIA odstąpiła od umowy z poprzednim wykonawcą - firmą Rubau Polska. Wówczas poinformowano, że GDDKiA uczyniła to "po wielokrotnych wezwaniach generalnego wykonawcy do rzetelnej i zgodnej z podpisanymi umowami realizacji kontraktów".

Z kolei firma Rubau Polska napisała w oświadczeniu, że "wykonawca wypełniał swoje zobowiązania umowne, a także działając w zakresie swoich uprawnień wynikających z podpisanych umów wielokrotnie, wskazywał na uchybienia i zaniechania ze strony inwestora".

Firmą Rubau za swoje prace miała otrzymać 221 milionów złotych, czyli ponad dwa razy mniej niż najniższa kwota z otwartych właśnie ofert.

Na tvnwarszawa.pl informowaliśmy o zlikwidowaniu bramek na autostradzie A2:

Bramki znikają z autostrady. Rozbiórka w oku kamery

Likwidują bramki w Pruszkowie TVN24
wideo 2/2

ab/pm