Najnowsze

"Napalm Girl" przyleciała do Warszawy, by wesprzeć ukraińskich uchodźców

Najnowsze

Autor:
kk
Źródło:
PAP / tvn24.pl

Phan Thi Kim Phuc, szerzej znana jako "Napalm Girl" przyleciała do Warszawy. Kobieta asystowała jako aktywistka ponad 200 uchodźcom z Ukrainy, którzy wylecieli ze stolicy do Kanady. Jej zdjęcie, gdy jako dziewięciolatka uciekała przed bombami z napalmem, jest jednym z najsłynniejszych symboli krwawej wojny w Wietnamie.

"Phan Thi Kim Phuc - znana bardziej jako "Napalm Girl" - bohaterka jednego z najsłynniejszych zdjęć z wojny w Wietnamie przyleciała dziś na @ChopinAirport, aby towarzyszyć grupie ukraińskich uchodźców, którzy odlatywali do Kanady" - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele Lotniska Chopina w mediach społecznościowych.

Do wpisu załączyli również zdjęcia wykonane tuż przed startem.

59-letnia obecnie Phan Thi Kim Phuc mieszka w Toronto. Agencja AP podała we wtorek, że towarzyszyła ona uchodźcom w czasie zorganizowanego przez organizację pozarządową lotu z Warszawy do kanadyjskiego miasta Regina. Według tej agencji samolot zabrał do Kanady 236 uchodźców uciekających z Ukrainy przed rosyjską inwazją, głównie kobiet i dzieci.

Kim wyraziła nadzieję, że jej historia i praca z uchodźcami staną się przesłaniem pokoju - przekazała stacja Sky News.

Lotnisko Chopina podaje, że samolot na pokładzie, którego grupa uchodźców z Ukrainy odleciała do Kanady, miał specjalną antywojenną grafikę. Jej głównym elementem było właśnie zdjęcie z "Napalm Girl".

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

"Napalm Girl" - słynna wojenna fotografia

Słynne zdjęcie powstało 8 czerwca 1972 roku, gdy wietnamski reporter sfotografował grupę osób uciekających przed bombami z napalmem. W centralnej części fotografii uwagę przykuwa naga, przerażona dziewięciolatka, którą była Kim Phuc Phan Thi.

Zdjęcie przyniosło fotografowi Nagrodę Pulitzera, zostało też wybrane zdjęciem roku World Press Photo. Jednak równie wielki wpływ miało ono na losy głównej bohaterki: pomogło uratować jej życie. Jednak od tamtej pory Kim Phuc Phan Thi towarzyszył dotkliwy ból powodowany bliznami po poparzeniach, które objęły 1/3 powierzchni ciała. Obrażenia na lewej ręce, ramieniu, szyi i większej części pleców utrudniały jej również poruszanie się.

Jak informowaliśmy ostatnio na tvn24.pl, pod koniec czerwca kobieta przeszła ostatni zabieg przywracający jej sprawność i ograniczający bóle.

Autor:kk

Źródło: PAP / tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: A. Klewiado / D. Kłosiński / Twitter @ChopinAirport

Pozostałe wiadomości