Warszawa "kisi" pieniądze. "One nigdy nie przepadają"

Warszawa

ShutterstockWydatki inwestycyjne najniższe od lat

Przez pierwszą połowę 2016 roku Warszawa wydała raptem 10 procent zaplanowanych pieniędzy. Tak źle nie szło miastu od dekady.

W budżecie na 2016 rok, na inwestycje zaplanowano ponad 2,6 miliarda złotych. Z tej kwoty władze miasta wydały do końca czerwca nieco ponad 256 mln zł. 9,71 procenta to bardzo kiepski. - Tak słabego roku jeszcze nie było – alarmuje Alicja Żebrowska, radna PiS i wiceprzewodnicząca komisji finansów.

Aby lepiej zaprezentować skalę problemu, warto sięgnąć do danych z poprzednich lat. Najlepsze wyniki miasto osiągało w 2012 roku. W pierwszym półroczu wydano wówczas aż 809 mln zł (24 proc.). Nieźle było również w latach 2013 czy 2014, kiedy sumy te sięgnęły ponad 600 mln zł.

Niechlubny spadkowy trend pojawił się w poprzednim roku - w pierwszych 6 miesiącach wydano tylko 370 mln. Jednak to wciąż o ponad 100 milinów więcej niż w tym roku. Co się stało?

"Niezależne przyczyny"

- Zawsze jest tak, że drugie półrocze jest planowane na wyższe wykonanie budżetu. W tym roku założyliśmy, że w pierwszym zrealizujemy około 20 proc., a w kolejnym około 80 – zastrzega rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk.

I podkreśla, że w procesie realizacji inwestycji pojawiają się kwestie, "które są niezależne od miasta". Jako przykład podaje brak zgody na rozbudowę II linii metra, należącej do najdroższych wydatków w tym roku. Władze miasta liczyły, że inwestycja ruszy na całego i zabezpieczyły na ten cel aż 171 mln zł.

Tymczasem z realizacją podziemnej kolejki wciąż się problemy. O ile na Targówku wstępne prace już trwają, o tyle na Woli wciąż nie ma pozwoleń ze strony wojewody mazowieckiego. Miliony na metro cały czas leżą więc w zamrażarce.

Podobnie jak środki przeznaczone na budowę Szpitala Południowego na Ursynowie. Jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, w projekcie budżetu przeznaczono na ten cel 180 mln, jednak na mocy autopoprawki kwotę zmniejszono do 50 mln zł. Dziś okazuje się, że nawet to może nie zostać zrealizowane, ze względu na odwołania firm, które brały udział w przetargu na budowę placówki.

Do listy zawieszonych inwestycji Milczarczyk dorzuca też remont ulicy Łodygowej na Targówku. - Cały czas czekamy na decyzję środowiskową w sprawie tych prac, na które wpisaliśmy około 16 mln zł – uzupełnia.

Co z niewykorzystanymi?

Do wydania w tym roku miasto ma więc 2,4 miliarda złotych. Rzecznik ratusza zapewnia, że pieniądze nie przepadną. – One nigdy nie przepadają. Jeśli w danym roku środki nie są wykorzystywane w całości, przechodzą na następny. Potrzebne będą jedynie korekty w budżecie – zapewnia Milczarczyk.

Niezagrożone mają być też pieniądze, które stolica otrzymuje z funduszy europejskich. – Perspektywa budżetowa UE jest na lata 2014-20, więc o to też jesteśmy spokojni – gwarantuje.

"Ratusz nie pilnuje inwestycji"

- Ratusz nie pilnuje naszych inwestycji. Zawiera umowy, które nie pozwalają egzekwować realizowanie. Kary są zbyt mało dotkliwe dla wykonawców, stąd opóźnienia – uważa radna Paulina Piechna-Więckiewicz (Inicjatywa Polska).

- Problemem budżetu inwestycyjnego jest nowelizowanie go kilkanaście razy w roku. Gdybyśmy mieli do czynienia z kilkoma zmianami, sytuacja byłaby bardziej przejrzysta – dodaje.

Zdaniem radnej Żebrowskiej (PiS), kiepskie wyniki są rezultatem złego planowania. – Do budżetu stale wpisuje się inwestycje, które z założenia nie są wykonywane. Najlepszym przykładem jest szpital na Ursynowie. Pojawia się w planie od około ośmiu lat i przez cały czas jest zdejmowany z listy. Takie działanie jest niepoważne w stosunku do mieszkańców – krytykuje.

- Za te pieniądze można byłoby zaplanować inną inwestycję, która jest mniejsza, równie potrzebna, a którą władze miasta na pewno byłyby w stanie zrealizować – przekonuje radna.

"Najniższy budżet od lat"

Poprzedni, 2015 rok również nie należał do najkorzystniejszych pod względem inwestycji. Wydano na nie zaledwie 1 mld 344 mln zł. To o ponad miliard mniej niż zakładano w momencie uchwalania budżetu. Na sesji absolutoryjnej w czerwcu opozycja nie zostawiła za to na ratuszu suchej nitki.

Plan inwestycyjny na bieżący rok również nie był wygórowany. Podczas uchwalania budżetu radni PiS ostro punktowali, że jest najniższy od 2008 roku, a w oficjalnym głosowaniu go nie poparli.

Do największych i najdroższych przedsięwzięć należała wspomniana rozbudowa II linii metra (za blisko 172 mln zł) i modernizacja ciągu ulic Marsa-Żołnierska za 103 mln. Kosztowny był też tunel w Wawrze, za który miasto zapłaciło ponad 85 mln i który prezentowało dziennikarzom w lipcu czy budowa Trasy Świętokrzyskiej (za 76 mln) – której pierwsze efekty również mogliśmy już oglądać:

Nasuwanie tunelu
Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl

CZYTAJ WIĘCEJ NA TEMAT BUDŻETU NA 2016 ROK

kw/r