Najnowsze

"Kiedy do szpitala wjedzie pierwszy pacjent, jest to strefa skażona. Nic nie można poprawić"

Najnowsze

Autor:
dg/b
Źródło:
TVN24
Zaczyński: kiedy na Narodowy wjedzie pierwszy pacjent, niczego nie będzie można poprawić
Zaczyński: kiedy na Narodowy wjedzie pierwszy pacjent, niczego nie będzie można poprawić

- Dzisiaj instalowana jest infrastruktura wrażliwa taka jak komputery i respiratory - mówił w piątek rano we "Wstajesz i wiesz" Artur Zaczyński, szef tymczasowego szpitala na Stadionie Narodowym.

Doktor nauk medycznych Artur Zaczyński, wicedyrektor szpitala MSWiA przy Wołoskiej (ten na stadionie jest jego filią) był pytany, czy tymczasowa placówka jest już gotowa do przyjęcia pacjentów. - Działalność lecznicza wymaga skoordynowania działań zarówno lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych, całego serwisu, nauczenia się dróg, wchodzenia, schodzenia, ubierania się. To są całkowicie nowe warunki. Decyzja o otwarciu szpitala nie jest po mojej stronie. To są decyzje administracyjne - odpowiedział lekarz.

Trwa instalacja respiratorów

Czego brakuje, by przyjąć pierwszego pacjenta do otwarcia? - Dzisiaj instalowana jest infrastruktura wrażliwa taka jak komputery i respiratory. Cały dzień będziemy pracować, żeby to mogło działać. Pamiętajmy o tym, że jak grodzie się zamkną i wjedzie pierwszy pacjent, jest to strefa skażona. W tym momencie nie można już nic poprawić. Musimy to wszystko przetestować - opisywał doktor Zaczyński.

Jak podkreślił, ostatnie dwa tygodnie były bardzo aktywne dla całego zespołu tworzącego szpital. - Wszyscy pracowali 24 godziny na dobę. Przeszczepiliśmy wszystkie nasze doświadczenia ze szpitala MSWiA na Wołoskiej do szpitala na Stadionie Narodowym, ale żeby to zrobić, potrzebna była kadra 400 osób, które cały czas pracowały nad logistyką - powiedział Artur Zaczyński.

Pacjent z karetki nie trafi na stadion

Pojawiło się pytanie, kiedy do tymczasowego szpitala trafią pierwsi pacjenci. - Jeżeli będzie przeciążenie systemu ochrony zdrowia na terenie Mazowsza, to myślę, że w ciągu weekendu jesteśmy w stanie zacząć opróżniać szpitale z pacjentów "lżejszych" - stwierdził rozmówca TVN24. (Przypomnijmy: w czwartek szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk powiedział: Dziś otwieramy pierwszy szpital tymczasowy). - Musimy pamiętać, że to nie jest szpital, który dysponuje SOR-em, w którym będą przyjmowane karetki, które wożą pacjentów niezdiagnozowanych - zastrzegł.

Podkreślił, że w szpitalu na Stadionie Narodowym zapewniona jest infrastruktura dla osób, które przeszły już ostrą fazę lub nie wymagają specjalistycznego leczenia. - My jesteśmy po to, aby zwolnić oddziały z tych pacjentów, którzy są w stanach stabilnych, dając szanse pacjentom, którzy trafią na szpitalne oddziały ratunkowe i będą wymagać specjalistycznego leczenia - sprecyzował.

Jak wskazał, informacje o pacjentach będą przekazywane poprzez centrum koordynacji, które - jak stwierdził Zaczyński - wchodzi w fazę wykonawczą.

Budowa szpitala na Stadionie Narodowym

Budowa szpitala na Stadionie Narodowym rozpoczęła się w piątek, 16 października. Decyzję w tej sprawie podjął premier Mateusz Morawiecki. Przedsięwzięcie ma kosztować kilkanaście milionów złotych.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej szef KPRM Michał Dworczyk poinformował, że szpital będzie miał docelowo 1200 łóżek, w tym sto łóżek OIOM-owych. W pierwszym etapie będzie 300 łóżek, w ciągu tygodnia ich liczba zwiększy się do 500.

Autor:dg/b

Źródło: TVN24

Pozostałe wiadomości