Wardęga do prokuratury? Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

Warszawa

archiwum TVN24Sylwester Wardęga podbił internet filmikiem o psie-pająku

Sylwester Wardęga, który straszył warszawiaków psem przebranym za pająka, może mieć kłopoty. Prokuratura otrzymała zawiadomienie w jego sprawie. Performerowi może grozić do 3 lat więzienia.

Mowa o akcji, która stała się hitem internetu. Na filmie Wardęgi widać, jak przebrany za pająka pies straszy przechodniów.

Kara więzienia?

- Wpłynęło do nas zawiadomienie dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa z z art. 160 §1 kodeksu karnego. Nadany został bieg. W ciągu 30 dni zostanie podjęta decyzja o wszczęciu lub odmowie wszczęcia postępowania w sprawie tego zawiadomienia - mówi tvnwarszawa.pl Janusz Marcysiak, prokurator rejonowy z Mławy.Według wymienionego przez prokuratora artykułu ten, kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Jak informowały media, zawiadomienie nie dotyczyło filmu Wardęgi, lecz jego wypowiedzi w jednym z programów telewizyjnych. Odnosił się w nim do możliwego zagrożenia dla zdrowia straszonych osób.

Znany w Polsce i za granicą

Nagranie "Mutant giant spider dog" zdobyło spory rozgłos także w zagranicznych mediach. Sylwester Wardęga jest najsłynniejszym polskim pranksterem, czyli autorem nagrań, w których nabierane są przypadkowe osoby. Jego produkcje śmieszą i ośmieszają, ale czasem również przerażają.

Skąd czerpie pomysły? Czy nie boi się agresywnych reakcji swoich "ofiar"? Na te i inne pytania odpowiedział w rozmowie z Ewą Koladą z "Faktów Ekstra" TVN.

ZOBACZ MATERIAŁ NA STRONIE "FAKTÓW EKSTRA"

ran/mz