Walka o mieszkanie i impreza-koszmar. "Krew będzie się lała" w Muranowie

Warszawa

Dawid Krysztofiński/tvnwarszawa.pl; fragmenty filmów: Dom marzeń, Odliczanie, Lekcja złaNoc grozy na Pięciu Smakach. Uwaga: drastyczne sceny

Kandydat do Oskara, "jeden z najmocniejszych horrorów ostatnich kilkunastu lat" oraz makabra od Takashi Miike - piątkowy wieczór miłośnicy horrorów powinni spędzić na Muranowie. W ramach Festiwalu Filmowego Pięć Smaków odbędzie się tam Noc Grozy.

- Krew będzie się lała - zapowiada dyrektor Festiwalu Filmowego Pięć Smaków, Jakub Królikowski.

Plakat siódmej edycji festiwalu Pięć Smaków
mat. prasowe

Zapewnia równocześnie, że widzów czeka prawdziwa uczta, bo do popcornowego kina prezentowanym filmom daleko i nie chodzi w nich o bezmyślną przemoc.

Trzy odsłony strachu

Pierwszym seansem będzie hongkoński "Dom Marzeń" (2010) Pang Ho-cheunga. "Jeden z najmocniejszych horrorów ostatnich kilkunastu lat. Ta przesiąknięta krwią zabawa z gatunkiem rodem z Hongkongu zyskuje drugie dno jako satyryczne spojrzenie na kryzys w budownictwie i bankowości, który załamał rynki na całym świecie" - tak pisał o nim magazyn "Filmmaker".

Królikowski wyjaśnia, że w Hongkongu posiadanie mieszkania w apartamentowcu jest obsesją i doprowadza do bardzo dramatycznych sytuacji. To stało się punktem wyjścia fabuły.

W drugiej kolejności widownia zobaczy film "Odliczanie" (2012) w reżyserii Nattawuta Poonpiriya. Tajski kandydat do Oscara to film o zabawie, która kończy się koszmarem. Za rolę dręczyciela o imieniu Jesus fancusko-tajski aktor David Asavanond otrzymał nagrodę Tajskiego Narodowego Stowarzyszenia Filmowego dla najlepszego aktora.

Na deser "Lekcja zła" (2012) japońskiego reżysera Takashi Miike. Dał się on już poznać polskiej publiczności, między innymi podczas wcześniejszych edycji Pięciu Smaków czy festiwalu Nowe Horyzonty. "Spełnienie najbardziej krwawego uczniowskiego koszmaru" - tak określają "Lekcję zła" organizatorzy.

- Film jest długi, ale trzyma w niesamowitym napięciu. Reżyser kpi sobie z konwencji i z widza. Miike uwielbia się bawić nastrojem widza - opowiada Królikowski.

Sceny z filmów. Uwaga: drastyczne zdjęcia:

Odliczanie | mat. prasowe
Odliczanie | mat. prasowe
Odliczanie | mat. prasowe
Lekcja zła | mat. prasowe
Lekcja zła | mat. prasowe
Lekcja zła | mat. prasowe
Lekcja zła | mat. prasowe
Lekcja zła | mat. prasowe
Lekcja zła | mat. prasowe
Dom marzeń | mat. prasowe
Dom marzeń | mat. prasowe
Odliczanie | mat. prasowe
Odliczanie | mat. prasowe
Odliczanie | mat. prasowe
Odliczanie | mat. prasowe
Lekcja zła | mat. prasowe
Lekcja zła | mat. prasowe
Lekcja zła | mat. prasowe

Smakuj do poniedziałku

Nocne maratony są częścią festiwalu Pięć Smaków. Wstęp tegoroczną Noc Grozy kosztuje 33,30 zł. Są jeszcze bilety.

Ci, którzy będą chcieli zobaczyć też inne filmy festiwalowe, a nie mają karnetu, mogą kupić bilety za pośrednictwem strony internetowej albo w kasach kin, przed seansami.

Program festiwalu znajdziecie na jego stronie. Przegląd azjatyckiego kina potrwa do poniedziałku.

- Warto zapoznać się z planem projekcji na weekend, bo wtedy będzie ich najwięcej - zachęca Królikowski. W sobotę będzie także poranek rodzinny.

7. edycja Festiwalu Filmowego Pięć Smaków odbywa się w kinach Muranów i Luna. Organizatorem jest Fundacja Sztuki Arteria. W tym roku tematem przewodnim jest kino Hongkongu. Ale Pięć Smaków to nie tylko filmy. Wydarzenia towarzyszące odbywają się także w Muzeum Woli oraz Muzeum Azji i Pacyfiku.

mz/roody