Wałęsa: "Odwołanie Gronkiewicz-Waltz byłoby nieszczęściem"

Warszawa

TVN24 PomorzeLech Wałęsa o referendum w Warszawie

- Referendum jest bez sensu i jeszcze kosztuje, więc powinniśmy szybko z tego zrezygnować - skomentował próbę odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz Lech Wałęsa. Radzi też premierowi, żeby zrobić z urzędującej prezydent komisarza, jeżeli straci swoje stanowisko głosami warszawiaków.

Były prezydent Polski i legenda "Solidarności"podpisał się pod apelem, by nie iść na referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. W rozmowie z reporterem TVN24 przekonywał, że rządy Gronkiewicz-Waltz mu się podobają.

"Nie da się zrobić dużo lepiej"

- Oczywiście ma rozgrzebaną Warszawę, ale zobaczmy, jak się ta Warszawa zmieniła. Od tego czasu, kiedy ja już tam nie mieszkam to jest niebo a ziemia. A to wszystko kosztuje, wszystko utrudnia życie, to wszystko przeszkadza. Ja to wszystko rozumiem. Nie da się to dużo lepiej zrobić, nikt inny, następny nie zrobi ani więcej, ani lepiej - przekonuje Wałęsa.

Przypomina, że za rok mamy wybory. - Zanim ktoś się nowy osiądzie, sprawdzi, to będzie po wszystkim. Nie stać Polski na taki wydatek i jednocześnie lekceważenie demokracji. Musimy być poważni. Wybierajmy mądrzej, wybierajmy skuteczniej i programowo sprawdzajmy, wtedy będzie wszystko OK - twierdzi Wałęsa. - Natomiast to jest zagrywka polityczna w stylu jak Smoleńsk i Katyń - z przytupem rozpocznijmy kampanię wyborczą w Katyniu. I dostaliśmy klapsa. Tutaj też może być klaps - dodaje.

Może być komisarzem

I przekonuje, że samo referendum jest bez sensu, a do tego kosztuje. - Proszę premiera, gdyby doszło do nieszczęścia, że by ją odwołano, powinien przedłużyć jej działanie do wyborów – mówi były prezydent

Czyli zrobić z Hanny Gronkiewicz-Waltz komisarza? - Tak jest, dokładnie tak bym zrobił. Niezależnie od tego, że to się będzie nie podobało - tłumaczy Wałęsa.

ran