"Walczyli z imieniem Polski na ustach, bez własnego państwa"

Warszawa

TVN24Prezydent podczas uroczystości poświęconych "Żołnierzom Wyklętym"

Chciałbym, żeby tradycja żołnierzy wyklętych czy zapomnianych, żołnierzy tragicznych, trwała jako pamięć o warunkach niezwykle trudnych, które zdołaliśmy przeżyć i zamienić na wolność, niepodległość i demokrację - powiedział prezydent Bronisław Komorowski podczas uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

Prezydent podkreślił, że dramat polskiego żołnierza polegał na tym, że państwa polskiego nie było. - I dlatego, jak w mało której kulturze, w tradycji polskiej mówi się o żołnierzach tułaczach, żołnierzach wyklętych, o żołnierzach, którzy nie mogli walczyć w imieniu państwa polskiego - powiedział Komorowski.

- Żołnierzach, którzy walczyli bez zaplecza własnego państwa, często bez sztandaru, tylko z imieniem Polski na ustach, którzy walczyli w warunkach trudnych i beznadziejnych - dodał.

Dlatego, jak zaznaczył, nie ma piękniejszego sposobu ich uczczenia niż ceremoniał wojskowy.

- Tu w tym miejscu, gdzie najpiękniej można uczcić żołnierza, przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie - powiedział prezydent.

Komorowski zaznaczył, że pamięć o żołnierzach wyklętych trwała w pamięci narodu polskiego przez lata. - Trwała i dotrwała do wolnej Polski - podkreślił Komorowski.

- Chciałbym bardzo, żeby ta tradycja żołnierzy wyklętych czy zapomnianych, żołnierzy tragicznych trwała jako pamięć o warunkach niezwykle trudnych, które zdołaliśmy przeżyć i zamienić na wolność, niepodległość i demokrację - powiedział Komorowski.

O godzinie 13. prezydent złożył kwiaty pod tablicą pamiątkową, zawieszoną na murze aresztu śledczego przy ul. Rakowieckiej. O 16:30 złoży wiązanki kwiatów na grobie Adama Boryczki, cichociemnego, oficera Armii Krajowej na Cmentarzu Powązkowskim.Czytaj więcej na tvn24.pl

adso, mac//bgr,gak