Wajda, Olbrychski, Ścibor-Rylski. "Referendum nie ma sensu"

Warszawa

TVN24Znane osoby nie pójdą na referendum

Kilkadziesiąt znanych osobistości podpisało się pod listem, w którym przekonują o tym, że zbliżające się referendum ws. odwołania prezydent Warszawy nie ma sensu. Twierdzą, że w ocenie rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz się różnią, ale chcą dać temu wyraz w przyszłorocznych wyborach.

- Obecna sytuacja w żaden sposób nie uzasadnia sięgania po tak poważny oręż jak referendum. Zwłaszcza, że już za rok wybory samorządowe – czytamy w liście otwartym.

Osoby deklarujące, że na referendum nie pójdą, przyznają, że w ocenie prezydentury Gronkiewicz-Waltz się różnią.

- Jedni z nas cenią ją za olbrzymi skok inwestycji w Warszawie, dokończenie i rozpoczęcie budowy II linii metra, zakup nowoczesnego taboru autobusowego i tramwajowego, budowę Centrum Nauki Kopernik czy rekordowe wykorzystanie środków unijnych. Inni mają krytyczny stosunek do niektórych jej poczynań, choćby podwyżki cen biletów czy słabej komunikacji z mieszkańcami, ale zauważają realną zmianę w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Jeszcze inni, doceniając niektóre jej działania, liczą na zmianę na stanowisku Prezydenta po najbliższych wyborach. Wszyscy jednak zgadzamy się z jednym to referendum nie ma sensu – przekonują w liście.

PRZECZYTAJ PEŁNĄ TREŚĆ LISTU PRZECIWKO REFERENDUM (PISOWNIA NAZWISK ORYGINALNA).

Pod listem widnieją nazwiska kilkudziesięciu osób, wśród nich są między innymi:

Lech Wałęsa,

Andrzej Wajda,

Edmund Baranowski,

Zbigniew Ścibor-Rylski,

Władysław Bartoszewski,

Marek Kondrat,

Wojciech Malajkat,

Daniel Olbrychski,

Krzysztof Penderecki,

Andrzej Seweryn,

Grzegorz Skrzecz,

Dorota Stalińska,

Gołda Tencer.

CZYTAJ TEŻ: WAŁĘSA, STALE MIESZKAJĄCY W GDAŃSKU, WCZEŚNIEJ DEKLAROWAŁ, ŻE W REFERENDUM ZAGŁOSOWAŁBY ZA HANNĄ GRONKIEWICZ-WALTZ.

A kto ze znanych idzie?

W środę członkowie inicjatywy Miasto Jest Nasze mają przedstawić dziś listę 20 osób ze świata kultury, nauki i sztuki, którzy namawiać będą do udziału w referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.

bf/mz