Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

W Warszawie najwięcej zatrzymanych praw jazdy

Warszawa

Dariusz Łapiński / FaktyZaostrzone przepisy weszły w życie 18 maja

115 praw jazdy zatrzymali w ubiegłym tygodniu stołeczni policjanci kierowcom, którzy o ponad 50 km/h przekroczyli dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym. Od 18 maja obowiązują nowe zaostrzone przepisy.

Jak poinformował rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski, w całym kraju policjanci zatrzymali 694 prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Najwięcej w Warszawie: 115, nieco mniej w Wielkopolsce: 72. Kolejny w statystykach był Śląsk (50 zatrzymanych praw jazdy). - Te dane dotyczą jedynie praw jazdy zatrzymanych za przekroczenia prędkości o ponad 50 km na godzinę w terenie zabudowanym. Oprócz tego zatrzymaliśmy m.in. 9 praw jazdy kierowcom, którzy przewozili zbyt dużą liczbę osób i cztery na podstawie zaostrzonych przepisów dla młodych kierowców - powiedział.

Chodzi o bezpieczeństwo pieszych

Policjanci podkreślają, że jazda o ponad 50 km/h ponad dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym jest szalenie niebezpieczna. - To brawura. Wiele osób nie uświadamia sobie, że prędkość dozwoloną w terenie zabudowanym ustalono, biorąc pod uwagę m.in. bezpieczeństwo pieszego. 1/3 osób, które giną na drogach, to są właśnie piesi. Kiedy jedziemy w terenie zabudowanym ponad 100 km/h o błąd nie trudno, ten błąd może prowadzić do ludzkich tragedii - dodał Sokołowski.

Jak zaznaczył, policjanci liczą na to, że wzrost świadomości kierowców i ryzyko utraty prawa jazdy, skutkować będą zmniejszeniem się liczby wypadków, osób zabitych i rannych. - Pierwsze symptomy tego są już widoczne. W minionym tygodniu na polskich drogach doszło do 516 wypadków, tydzień wcześniej do 644. Zginęło 36 osób; w tygodniu wcześniejszym - 39, a 636 zostało rannych, tydzień wcześniej rannych było 737. Zatrzymaliśmy też mniej o blisko 400 mniej pijanych kierowców (spadek z 2374 do 1984 - red.) - dodał rzecznik.

Sokołowski dodał, że podobne rozwiązania, dotyczące m.in. prędkości, sprawdziły się doskonale w innych krajach europejskich. - Tam 50 km/h szanuje się bardzo mocno i to ograniczenie szanują też polscy kierowcy, którzy wyjeżdżają za granicę - dodał.

Dla wszystkich tak samo

Obowiązujące od tygodnia nowe przepisy dotyczą wszystkich kierowców, także tych, których prędkość zostanie zarejestrowana fotoradarami Inspekcji Transportu Drogowego lub Straży Miejskiej, a także osób, które mają immunitety krajowe.

Zgodnie z nowymi przepisami, prawo jazdy traci się za przekroczenie w terenie zabudowanym dozwolonej prędkości o 50 km/h oraz za zbyt dużą liczbę przewożonych w aucie osób. W praktyce, policjant w czasie kontroli drogowej, po stwierdzeniu np. przekroczenia prędkości, zatrzymuje kierowcy prawo jazdy i przesyła je do właściwego starosty, który - wydając decyzję administracyjną - formalnie zatrzyma dokument. Za pierwszym razem zatrzymanie prawa jazdy następuje na 3 miesiące. Jeśli mimo to kierowca dalej będzie prowadzić auto bez uprawnień i zostanie zatrzymany, ten okres przedłuży się do sześciu miesięcy; kolejna "wpadka" bez prawa jazdy zakończy się cofnięciem uprawnień i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.

Czytaj więcej na tvn24bis.pl.

W poniedziałek weszły w życie zaostrzone przepisy
TVN24