Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

W szponach powolnej turbiny z Marsa

Warszawa

| tvnmeteo.pl, wikipedia.orgFilip Chajzer/TVN Warszawa

Po oddaniu estakad i bezkolizyjnych wjazdów węzeł Marsa powinien działać jak w zegarku. Ale kierowcy wciąż tkwią tutaj w korkach i tracą cenne minuty nie mogą uwierzyć, że to co miało być dla nich ułatwieniem, tak bardzo utrudnia przejazd.

Zanim wjedziemy na rondo węzła Marsa, musimy spędzić kilkadziesiąt minut w korku. - Przez prawie godzinę przejechałem zaledwie 15 metrów - żalił się jeden z kierowców.

Samochody, zamiast jechać, stoją. Kierowcy nie tego spodziewali się po inwestycji, która kosztowała 165 milionów złotych.

Ogromny tłok

Na rondzie spotykają się ulice Płowiecka, Marsa, Ostrobramskia, Grochowska oraz trasa Siekierkowska. To zdecydowanie za dużo jak na jedno miejsce. Co więcej, zgodnie z filozofią ronda turbinowego do przejazdu w stronę Rembertowa zostaje tylko jeden pas.

Światła na pomoc

Na rondzie nie ma świateł, w związku z tym pierwszeństwo mają ci, którzy już wjechali do turbiny. Według urzędników to właśnie sygnalizacja świetlna ma być receptą na korki przed węzłem Marsa.

- Budowa sygnalizatorów rozpocznie się za kilka dni. Mamy nadzieje, że usprawni ona przejazd przez rondo - obiecała Agata Choińska, rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.

Filip Chajzerbf/roody