W szpitalnych posiłkach były dwa rodzaje bakterii

Warszawa

TVN24Sanepid znalazł dwie bakterie w posiłkach

Badania przeprowadzone przez sanepid wykazały, że w posiłkach w pięciu szpitalach i hospicjum, znajdowały się dwie bakterie. To one mogły się przyczynić do masowych zatruć żołądkowych pacjentów, które miały miejsce w połowie grudnia. Jednak Sanepid tego nie przesądza, bo nadal prowadzi dochodzenie epidemiologiczne.

O problemach żołądkowych pacjentów pisaliśmy na tvnwarszawa.pl 14 grudnia. Potem informowaliśmy, że Sanepid prowadzi kontrole w tych pięciu szpitalach i hospicjum oraz w firmie cateringowej, która dostarczała do nich posiłki.

Jak informują kontrolerzy, w próbkach pobranych do badań znajdowały się bakterie bacillus cereus oraz Escherichia coli. – W ilościach świadczących o nieprzestrzeganiu zasad higieny produkcji i błędach w procesie technologicznym przygotowywaniu posiłków – tłumaczy Sanepid.

Bacillus cereus to bakteria tlenowa, może pojawić się w produktach zbożowych, gdy są źle przygotowywane, np. zbyt krótko gotowane. Z kolei Escherichia coli to inaczej pałeczki okrężnicy, znajdują się w naturalnej florze bakteryjnej człowieka w jelicie grubym i tam są nieszkodliwe. Jednak niektórej jej szczepy mogą powodować zatrucia przy spożyciu zakażonego posiłku.

Kontrolerzy nie przesądzają jednak czy to one były powodem "zaburzeń żołądkowo-jelitowych" u pacjentów w warszawskich szpitalach. – Prowadzone jest dochodzenie epidemiologiczne mające na celu ustalenie źródła zakażenia. Trwają badania laboratoryjne celem wykluczenia lub potwierdzenia obecności wirusów w posiłkach – informuje Sanepid.

Do tej pory nie odnotowano nowych przypadków zatruć.

Masowe zatrucia

Do zatruć miało dochodzić w pięciu szpitalach i hospicjum w dniach 10-13 grudnia. Chodzi o Szpital im. Orłowskiego przy Czerniakowskiej, Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc przy Płockiej, Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka przy pl. Starynkiewicza, Szpital Kliniczny przy Banacha, Instytut Neurologii i Psychiatrii przy Sobieskiego oraz Fundację Hospicjum Onkologicznego przy Pileckiego.

Do wszystkich tych placówek jedzenie dostarczała ta sama firma cateringowa. Jak podaje Sanepid, problem dotyczył 386 osób: głównie pacjentów, ale także personelu szpitali i pracowników cateringu.

jb/r