W Rajszewie spłonął budynek klubu golfowego

Warszawa

| Reuters/Youtubefot. www.firstwarsawgolf.com

W Rajszewie koło Warszawy w poniedziałek wybuchł pożar na polu golfowym - podaje portal tvn24.pl. Po spłonięciu budynku klubowego golfiści pozostali bez zaplecza do gry. Przyczyna wybuchu ognia nie jest znana.

- W budynku były szatnie, recepcja, biuro, pokój konferencyjny, a także sklep i restauracja. Po nim pozostały tylko zgliszcza. Nie ustalono jeszcze, skąd się wziął ogień. Nie ucierpiało ani pole, ani driving range, ani budynek ochrony, który stał się tymczasowym biurem oraz recepcją klubu - powiedział sekretarz First Warsaw Golf and Country Club Wojciech Pijanowski.

Zaznaczył, że wszyscy pracownicy i zarząd klubu ciągle pracują, aby pole i driving range funkcjonowało normalnie. Wszystkie połączenia telefoniczne zostaną w niedługim czasie przekierowane na numer komórkowy jednego z pracowników.

10 godzin walczyli z ogniem

Jak poinformował st. ogniomistrz Robert Blagowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie, w akcję, która trwała 10 godzin, zaangażowanych było 11 zastępów, w tym także ochotnicze jednostki.

- Nie było szans uratowania choćby części budynku o kubaturze ponad 2000 m sześciennych, który stał cały w ogniu, kiedy przybyły pierwsze zastępy - podkreślił Blagowski. Dodał, że dotychczas nie jest znana przyczyna pożaru.

Najstarsze w kraju pole golfowe wybudowano w 1992 roku. Usytuowane jest w Rajszewie - 25 km od centrum stolicy, na terenie parku krajobrazowego w malowniczym starorzeczu Wisły.

Czytaj na tvn24.pl

nsz/tr/js